W pierwszym meczu bieżącego sezonu Tauron Ligi Kobiet przed własną publicznością zaprezentowały się siatkarki BKS ZGO Bielsko-Biała. Ich przeciwnikiem był ŁKS Commercecon Łódź.
Bielszczanki dobrze rozpoczęły zawody, ale w pewnym momencie ich gra stanęła w miejscu, co zespół gości wykorzystał, notując serię siedmiu punktów z rzędu. Przegrywając 8:12, a później 11:16 i 15:20 wydawało się, że partia jest już dla gospodyń stracona. Siatkarki BKS-u wzięły się jednak w garść i zanotowały spektakularny powrót do gry, broniąc dwie piłki setowe i wygrywając 26:24.
Wydawało się, że tak wyszarpany set napędzi podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka, tymczasem to Łodzianki szybko zbudowały przewagę w kolejnej rozgrywce. Przyjezdne zaczęły od prowadzenia 5:0 i tą zaliczkę potrafiły jeszcze powiększyć, wygrywając drugą partię do 18. W kolejnej walka była bardziej zacięta, ale inicjatywa wciąż należała do ŁKS-u, który w końcówce seta podkręcił tempo i wygrał 25:20.
W czwartej rozgrywce od jej początku ponownie przeważał zespół gości. Przy wyniku 10:15 Bielszczanki skończyły cztery akcje i zbliżyły się do rywalek, te jednak znów potrafiły gospodyniom odjechać na kilka oczek. Ledwie kibice się spostrzegli, a na tablicy widniał rezultat 15:21. Więcej punktów już nasze siatkarki w tym spotkaniu nie zdobyły i przegrały seta do 15, a cały mecz 1:3.
– Pierwszy set wyszarpaliśmy charakterem i sercem, ale też stało się to po naszej niezłej końcówce. Chociaż zrobiliśmy w tej partii jedenaście błędów własnych, to udało się ją wygrać, co jest paradoksem, że przy takiej ilości błędów i tak jeszcze tego seta wyrwaliśmy. Wierzyłem w to, że jak popełnimy mniej błędów własnych w następnych setach, to będziemy grali lepiej, ale rywalki odrzuciły nas mocno od siatki. Sam procent przyjęcia nie wyglądał źle, ale oddawaliśmy zbyt dużo piłek na drugą stronę. Z kolei gra z kontry przeciwniczek była zabójcza, bo to co Elles Dambrink robiła na tak szybkiej piłce, to naprawdę jest najwyższy poziom siatkówki. Łodzianki grały naprawdę wyśmienicie. To świetnie zbudowany zespół, bardzo dobra ekipa, więc i tak uważam, że momentami graliśmy z nią jak równy z równym. Niemniej mimo, że czasami byliśmy blisko, rywalki wciąż miały piłkę po swojej stronie. Można powiedzieć, że kontrolowały przebieg tego spotkania – ocenił Bartłomiej Piekarczyk.
BKS ZGO Bielsko-Biała – ŁKS Commercecon Łódź 1:3 (26:24, 18:25, 20:25, 15:25)
BKS: Wiktoria Szewczyk, Iris Vos, Nikola Abramajtys, Martyna Podlaska, Kristiine Miilen, Iga Wasilewska, Adriana Adamek (libero) oraz Martyna Borowczak, Martyna Piotrowska, Angelika Gajer i Klaudia Nowakowska.
MVP: Elles Dambrink (ŁKS)




