Bielsko-Biała Kultura i rozrywka

Bielsko: Ale zadymiło!

To była najbardziej szalona noc Bielskiej Zadymki Jazzowej. W piątek w dwóch różnych miejscach Bielska-Białej dymiło aż miło!

Zaczęło się w klubie jazzowym „Metrum”. Krakowski perkusista i kompozytor jazzowy Tomasz Grochot zaprezentował, nagrany z udziałem nowojorskiego trębacza Eddiego Hendersona, swój nowy krążek „In America”. Gwiazdy jazzu popisywały się solówkami, choć na tym polu nie ustępowali im pianista Krzysztof Herdzin i saksofonista Maciej Sikała. Lider zespołu dziękował za gorące przyjęcie i chwalił Bielsko-Białą za organizację jednego z najlepszych festiwali w kraju.

Drugi koncert odbył się w „Klimacie”. Tym razem organizatorzy nie przygotowali krzeseł. Wiedzieli bowiem, że uczestnicy Zadymki nie usiedzieliby na miejscu. Na scenie „zadymił” – w ramach cyklu „Okolice jazzu” – dziewięcioosobowy zespół młodych muzyków z Amsterdamu. Jazz, muzyka klubowa, ostry rock i domieszka egzotyki. Do tego potężna dawka energii i szalone sceniczne wygibasy. Żywiołowy koncert przypadł publiczności do gustu, która nie ustępowała artystom pod względem wokalnym i tanecznym.

Jeszcze przed północą zaczęły się dwie kolejne imprezy – w „Klimacie” after party z DJ Tien Son, a w „Metrum” – jam session.

Dzisiaj  LOTOS Jazz Festival Bielska Zadymka Jazzowa przeniesie się pod schronisko na Magurce Wilkowickiej. Pod ogrzewanym namiotem zagra Voo Voo. Wójt Wilkowic Mieczysław Rączka w piątkowy wieczór prosił publiczność o rozwagę i stosowanie się do poleceń organizatorów, którzy zamierzają przewieźć gości na szczyt busami.

google_news