Wydarzenia Bielsko-Biała

Bezpańskie kładki

Fot. Marcin Płużek

W Bielsku-Białej funkcjonuje blisko 40 kładek dla pieszych przerzuconych nad większymi i mniejszymi ciekami wodnymi. Ponad połowa z tych przepraw jest bezpańska. Stąd też stan techniczny wielu z nich budzi ogromne wątpliwości. Tymczasem cały czas korzystają z nich mieszkańcy.

Budowano je w różnym czasie, a robiły to przeróżne instytucje, w tym także przedsiębiorstwa przemysłowe, po których czasami nie ma już nawet śladu. Kładki jednak przetrwały i ktoś powinien się nimi zająć. W każdej chwili może bowiem dojść do nieszczęścia! Problem ten wielokrotnie był sygnalizowany przez miejskich radnych. Ostatnimi czasy temat znów powrócił za sprawą jednaj z kładek nad potokiem Wapieniczanka w Wapienicy. Takich przepraw jest tam kilka. Do tej pory funkcjonują – z wyjątkiem jednej położonej w rejonie remizy straży pożarnej. Z uwagi na zły stan techniczny została zamknięta na głucho.

Problem w tym, że w przypadku większości tych bezpańskich przepraw, władze miasta mają związane ręce. Aby mogły coś przedsięwziąć najpierw muszą uregulować kwestie terenowo-prawne związane z tymi obiektami. Miejski Zarząd Dróg – czy jakaś inna z gminnych instytucji odpowiedzialnych za stan miejskiej infrastruktury – oficjalnie może niewiele zdziałać – najwyżej po cichu przybić kilka desek, aby załatać dziurę w pomoście, dopóki status prawny tych przepraw nie jest uregulowany. Aby gmina mogła je oficjalnie utrzymywać i remontować, i tym samym przeznaczać na ten cel publiczne pieniądze, musi je najpierw przejąć w posiadanie. To jednak nie jest proste. Do części kładek nie prowadzi bowiem nawet gminna droga (w tym przypadku ciąg pieszy). Są więc niejako zawieszone w próżni i aby to zmienić trzeba najpierw rozwiązać problemy własnościowe przyległych doń gruntów.

Nie oznacza to jednak, że władze miasta nic w tej sprawie nie robią. – Dotychczas obiekty mostowe, które wymagały napraw i konserwacji w ramach możliwości finansowych gminy były poddawane stosownym zabiegom remontowym, w tym także kładki na rzece Wapienica – twierdzą miejscy urzędnicy. Nie kryją jednak, iż wysiłki ratusza skupiały się gównie na przeprawach o uregulowanym stanie prawnym, których stan zagrażał bezpieczeństwu korzystających z nich osób. Od 2014 roku gruntownie wyremontowano 13 takich przepraw, a urzędnicy wymieniają kładki w rejonie ulic: Zagrody, Wapienickiej, Olszówki, Cyprysowej, Długiej, Kopytko, Maczka, Kusia oraz pięć kładek w rejonie ulicy Górskiej. Zapewniają jednocześnie, że w miarę możliwości finansowych remontowane będą kolejne. Przy czym – zapewniają – sukcesywnie podejmowane są także działania mające na celu kompleksowe uregulowanie spraw terenowo-prawnych. – Stanowią one początek całego procesu, który musi być przeprowadzony, aby dany obiekt mostowy mógł zgodnie z prawem pełnić swoją rolę i być administrowany przez gminę – czytamy w odpowiedzi ratusza na interpelację w sprawie zamkniętej kładki na potoku Wapieniczanka.

Jednocześnie urzędnicy zwracają uwagę na coś jeszcze. – Kolejnym problemem jest dopuszczenie danego obiektu mostowego do eksploatacji, co wiąże się z wykonaniem jego inwentaryzacji, wyceny, ekspertyzy technicznej oraz zaplanowaniem i wykonaniem koniecznych prac modernizacyjnych i remontowych (większość z tych obiektów nie posiada nawet dokumentacji technicznej) – sygnalizują złożony charakter problemu. Stąd też urzędnicy nie chcą składać konkretnych deklaracji, kiedy zostanie on kompleksowo rozwiązany, a wszystkie kładki na bielskich rzekach i potokach – w tym także ta zamknięta – będą dostępne i w pełni bezpieczne dla korzystających z nich osób.

3
Skomentuj

avatar
3 Komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
3 Komentarzy
edwardBielszczaninHermenegilda Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
edward
Gość
edward

Zgłosiłem kładkę w Kończycach Małych nikt się nie zainteresował począwszy od Gminy Starostwa i użytkownika rzeki Gliwice wszyscy głupa palą udostępnię zdjęcia jak będę mógł kładka się zapadła przez podmycie ,Wójtowi najlepiej wychodzi wręczenie medali za długoletnie pożycie ja od niego nie odbiorę takiej nagrody niech sobie wsadzi do d…y.

Bielszczanin
Gość
Bielszczanin

W sprawie uregulowania zarządzania kładkami w mieście radny Konrad Łoś w ciągu ostatniego roku złożył co najmniej dwie interpelacje !

Hermenegilda
Gość
Hermenegilda

Temat po prostu jest zaniedbany przez magistrat skoro problem był sygnalizowany wielokrotnie nie wiadomo od kiedy. Jeśli kładkę nazwie się obiektem mostowym – oczywiście, że powstaje problem.