Wydarzenia Bielsko-Biała

Bielszczanin bohaterem Krakowa. „Pomaganie innym jest dla niego wszystkim”

– To dobry, pomocny i życzliwy młody człowiek. Dwa lata temu byliśmy delegacją na jego ślubie, to taki zwyczaj wśród druhów – mówi Władysław Szypuła, prezes OSP Leszczyny, o Jakubie Kuliku. Starszy posterunkowy, który wraz z partnerem z patrolu postrzelił zamachowca w Krakowie, pochodzi z Bielska-Białej. Rano kilkunastu strażaków z Leszczyn udało się do Kóz, gdzie stał specjalny autobus. Oddali krew dla bohatera, który pozostaje w szpitalu w śpiączce. Jego stan jest ciężki, ale stabilny.

Jakub Kulik i jego partner Artur Morański to policjanci, którzy powstrzymali szaleńczy rajd zamachowca w Krakowie. Z narażeniem życia doprowadzili do wymiany ognia z 24-latkiem, który był uzbrojony w kamizelkę kuloodporną, hełm i karabin. Dzięki ich heroizmowi nie zginęły kolejne osoby. Oni sami zostali ciężko ranni – st. post. Kulik ma trzy rany postrzałowe i niewydolne płuco. Jest w stanie ciężkim, ale stabilnym.

Strażak-ochotnik, żołnierz, policjant

– Jak tylko miał czas, to zawsze można było na niego liczyć – nie ukrywa prezes Szypuła. Jakuba Kulika zna od wielu lat. To absolwent bielskiego liceum im. Asnyka. Gdy był w szkole średniej, dołączył do OSP Leszczyny. – Zaczynał w Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej. Potem zrobił kursy, szkolenia i został strażakiem – przypomina sobie prezes. Ranny policjant pochodzi z Leszczyn, gdzie dorastał, nadal mieszkają tu jego rodzice. – Dwa lata temu byliśmy delegacją na jego ślubie. To taki zwyczaj – dodaje Szypuła.

Bielszczanin przez całe dorosłe życie związany jest z mundurem. Oprócz bycia strażakiem-ochotnikiem, zaczynał jako żołnierz – pełnił służbę w 18. Bielskim Batalionie Powietrznodesantowym w drugiej kompanii szturmowej. Kilka lat temu mundur wojskowy zamienił na policyjny. Służbę pełnił w Krakowie. – Chyba chciał być bardziej aktywny w codziennej służbie – tak o przejściu do policji mówi Szypuła. – Dla niego służba, pomaganie drugiemu, jest wszystkim. To dobry, pomocny i życzliwy młody człowiek.

Prezydent Krakowa wnioskuje o odznaczenie

Gdy rano rozmawialiśmy z prezesem OSP Leszczyny, druhowie z jednostki szykowali się do wyjazdu. Nie do pożaru, lecz by symbolicznie pomóc swojemu koledze. – Dwoma wozami pojadą do Kóz, gdzie od rana stoi krwiobus. Będą oddawać krew dla kolegi – mówi prezes Szypuła. W jednostce wszyscy mają nadzieję, że ich kolega bardzo szybko wróci do pełni zdrowia. Gdy tylko stan zdrowia rannego na to pozwoli, planują odwiedzić go w szpitalu w Krakowie. – Jestem dumny, że mamy takiego członka – kończy prezes.

Rano wojewoda małopolski Jan Krzysztof Klęczar ujawnił, że stan rannych policjantów nadal jest ciężki. Z nieoficjalnych informacji wynika, że st. post. Kulik pozostaje w stanie śpiączki, ale jego stan jest stabilny.

W południe prezydent Łukasz Gibała poinformował o złożeniu wniosku o nadanie w trybie pilnym tytułu Honorowego Obywatela Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa dwóm policjantom – Arturowi Morańskiemu oraz Jakubowi Kulikowi, którzy w bohaterskich okolicznościach unieszkodliwili zamachowca.

Aktualizacja.

Drugi z postrzelonych funkcjonariuszy, który przebywał w śpiączce, został już wybudzony – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Śledczy nie potwierdzają tożsamości, ale wszystko wskazuje na to, że to st. post. Jakub Kulik.

– Mogę przekazać, że otrzymałem informację, iż dwóch funkcjonariuszy policji, którzy odnieśli rany, zostało wybudzonych – przekazał na antenie Polsat News prokurator Tomasz Waszczuk.

BARTŁOMIEJ KAWALEC

google_news
Kronika Beskidzka prasa