Wydarzenia Bielsko-Biała

Chwalińska lepsza od Świątek. Kosmiczny poziom, potem kontuzja i łzy

Fot. FB BKT Advantage Bielsko-Biała

Maja Chwalińska wygrała z Igą Świątek i awansowała do finału turnieju WTA 1000 w chińskim Wuhan. Zawodniczka BKT Advantage rozegrała świetne zawody, choć należy zaznaczyć, że od końcówki pierwszego seta Świątek zmagała się z kłopotami zdrowotnymi.

Mecz lepiej rozpoczęła Iga Świątek, która wrzuciła mocne tempo i starała się narzucić swoje warunki gry. Chwalińska dzielnie się jednak broniła, nie dała się zdominować i odpowiadała w swoim stylu: kapitalnymi, kombinacyjnymi zagraniami. Początek meczu stał na kosmicznym poziomie. Wydawało się jednak, że pierwszy set padnie łupem Igi Świątek, która prowadziła już 5:3. Chwalińska obroniła dwie piłki setowe, a potem wygrała cztery kolejne gemy.

Pod koniec pierwszego seta Iga Świątek położyła się na korcie, potrzebna była pomoc medyczna i Raszynianka kontynuowała grę z opatrunkiem na udzie. Zdrowotne dolegliwości dawały się we znaki byłej pierwszej rakiecie świata już do końca meczu i było to widać w jej grze, w pewnym momencie na jej twarzy pojawiły się łzy. Nie miała już tyle siły, częściej próbowała gry kombinacyjnej, ale szybko stało się jasne, że górą w tym wyjątkowym polskim pojedynku będzie Maja Chwalińska. Świątek zdołała ugrać tylko jednego gema.

W jutrzejszym (niedziela, 18 października) finale Chwalińska zmierzy się z Brytyjką Sonay Kartal i będzie faworytką tego pojedynku. Początek meczu o 12.30, transmisja w Canal + Sport.

google_news
Kronika Beskidzka prasa