Wydarzenia Bielsko-Biała

Czujniki tlenku węgla alarmowały lokatorów. Kilkadziesiąt wyjazdów strażaków – foto

Od niewielkich stężeń tlenku węgla do ponad 1000 ppm notowali wczoraj strażacy w mieszkaniach na terenie miasta Bielska-Białej. Do akcji wyjeżdżano kilkadziesiąt razy. Do szpitali odwieziono czternastomiesięczne dziecko, osiemnastolatkę oraz mężczyznę.

– U sąsiada włączył się alarm, zgłaszający nie wie co to za alarm – to jedno ze zgłoszeń, które wpłynęło wczoraj wieczorem do dyżurnego SKKM. Na ul. Rychlińskiego w Bielsku-Białej wysłano zastęp straży pożarnej z JRG1 i patrol policji.

– Jeździmy do różnych zdarzeń praktycznie od rana, praktycznie nie ma nas w bazie. W mieszkaniu przy ul. Rychlińskiego było minimalne stężenie tlenku węgla – powiedział nam powiedział nam mł. bryg. Paweł Krzowski z JRG1 w Bielsku-Białej.

Ze względu na wysoką temperaturę na zewnątrz i utrudniony obieg powietrza w wielu mieszkaniach na terenie miasta dochodziło do cofania się spalin do mieszkań, a w związku z tym włączały się czujniki tlenku węgla. Do zdarzeń wyjeżdżały zastępy straży pożarnej, pogotowie ratunkowe oraz policja.

Wyjazdy związane z pomiarem tlenku węgla odnotowano między innymi w budynkach przy ulicach: Cieszyńskiej, Czystej, Goleszowskiej, Spółdzielców, Podgórze, I Armii Wojska Polskiego, Skoczowskiej, Andrychowskiej, Lelewela. Dużo zgłoszeń było z rejonu ul. Sterniczej. W niektórych mieszkaniach nie odnotowano tlenku węgla, w innych mieszkaniach – stężenie wynosiło od kilkunastu ppm, 150 ppm, 300 ppm, do ponad 1000 ppm! Do szpitala odwieziono z różnych zdarzeń czternastomiesięczne dziecko, osiemnastolatkę, a także mężczyznę.

Warto jeszcze raz podkreślić, że tlenek węgla, zwany także czadem jest bezbarwny, bez zapachu i bez smaku. Jest trochę lżejszy od powietrza i doskonale się z nim miesza. Zwany jest także “cichym zabójcą”, gdyż może doprowadzić do śmierci człowieka. – Ważne jest, aby w mieszkaniach montować czujniki tlenku węgla. To niewielki wydatek, a może uratować życie lokatora – podkreślał strażak z wieloletnim stażem.

google_news
Kronika Beskidzka prasa