Wydarzenia Bielsko-Biała

Czy można było tego uniknąć? Śmiercionośny zrzut wody

Fot. Marcin Płużek

2 maja późnym wieczorem doszło do tragedii na Sole, tuż poniżej zapory wodnej w Tresnej. Wzburzona woda porwała 25-letniego mężczyznę. Jego ciało trzy dni później odnaleziono kilkaset metrów poniżej miejsca, w którym został porwany przez silny nurt.

Do nieszczęścia doszło, gdy dwóch młodych mężczyzn (drugi miał 24 lata) pływało po rzece kajakiem w pobliżu tamy. W pewnym momencie doszło do zrzutu wody z zapory. Otwarto przepusty i tysiące metrów sześciennych wody z ogromnym impetem popłynęło w dół korytem rzeki. Prąd wywrócił kajak, mężczyźni znaleźli się w wodzie…
Policja nie ujawnia szczegółów postępowania prowadzonego w sprawie tego tragicznego wypadku. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że obaj kajakarze, po tym jak wpadli do wody, zdołali dotrzeć do brzegu, ale nie byli w stanie się wspiąć. Trzymali się umocnień brzegowych i próbowali wezwać pomoc.
Kiedy ta nie przychodziła (było już późno), 25-latek, jako lepszy pływak, postanowił płynąć wpław w dół nurtu i poszukać dogodniejszego miejsca, w którym mógłby wyjść na brzeg, a następnie pomóc koledze. Woda pokazała jednak swoją moc i porwała mężczyznę. Trzy dni później odnaleziono jego ciało… Młodszy z kajakarzy został uratowany przez przygodnego świadka, który pojawił się na miejscu tragedii.
Czy można było jej uniknąć? To pytanie zadaje sobie teraz z pewnością wiele osób, zwłaszcza bliskich i znajomych tragicznie zmarłego 25-latka. To nie pierwszy przypadek, gdy nagły przybór Soły staje się śmiertelną pułapką dla osób przebywających nad tą rzeką.
Soła to rzeka górska na całej swej długości. Na dolnym odcinku rzeka jest szczególnie niebezpieczna. Nie wszyscy zdają sobie jednak z tego sprawę. To, że w czasie deszczu poziom wody się podniesie łatwo przewidzieć i uniknąć nieszczęścia. W przypadku Soły takie przybory wody mogą jednak pojawić się znienacka, bez ostrzeżenia, o każdej porze dnia i nocy. Powodem są zrzuty wody z zapór Kaskady Soły.

– Realizowane są one zgodnie z pozwoleniem wodnoprawnym i instrukcjami gospodarowania wodą – wyjaśnia Magdalena Gala, rzeczniczka Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie w Krakowie. Takie upuszczenie wody ze zbiorników jest konieczne dla prawidłowego funkcjonowania zbiorników kaskady Soły i działających przy nich elektrowni. Woda jest zrzucana co jakiś czas, w miarę potrzeb. Tak było „od zawsze” (zapora w Porąbce powstała już na przełomie lat 20. i 30. ubiegłego wieku) i wiedzą o tym dobrze osoby mieszkające w pobliżu rzeki.

Przyjeżdżają tu jednak także plażowicze z innych regionów i nie mają pojęcia o zagrożeniu. Tymczasem w słoneczny dzień, gdy żar leje się z nieba, nagle stan wody w rzece w ciągu kilku chwil może podnieść się nawet o metr. Jeszcze większym zagrożeniem jest bardzo mocny nurt. W czasie przyboru wody cały teren w okamgnieniu pochłania woda. Kto obserwował falę zrzutową, ten wie, ile sprzętu plażowego niesie wzburzona woda. To pozostałości po tych, którzy w popłochu uciekali przed nadciągającą falą.

Nie wszystkim się to udaje. Przed laty często przytaczaną przestrogą, była opowieść o tym, jak woda zabrała konny wóz z sianem. Woźnica przejeżdżał akurat przez koryto rzeki, gdy „Porąbka puściła wodę” i nie zdążył uciec przed wezbranym nurtem. Podobna historia spotkała przed laty naszego, nieżyjącego już, redakcyjnego kolegę, zapalonego wędkarza. Wezbrana woda zabrała… małego fiata, którego zaparkował w pobliżu Soły.

Kilkanaście dni temu (29 kwietnia) podczas spuszczania wody nurt odciął od brzegu trójkę osób w rejonie Czańca. Pozostali na utworzonej w ten sposób wysepce. A woda cały czas się podnosiła. Zrobiło się groźnie. Na szczęście pomoc pojawiła się w porę. Wstrzymano zrzucanie wody ze zbiornika, a gdy nurt zaczął opadać strażacy bezpiecznie ewakuowali poszkodowanych.
Teoretycznie nie powinno dochodzić do takich sytuacji. – Przed każdym zrzutem wody i każdym rozpoczęciem pracy elektrowni uruchamiana jest syrena ostrzegawcza – wyjaśnia Magdalena Gala. – Syreny są zawsze uruchamiane i nie było sytuacji, w której zrezygnowano by z takiej procedury.

Czemu więc wezbrana woda wciąż zaskakuje osoby przebywające nad rzeką? Mateusz Hałat, szef Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Gminy Kęty zwraca uwagę, że syreny zamontowane są tylko na obiektach hydrotechnicznych kaskady Soły, a także na dachu budynku OSP Kęty Podlesie. Rzeka jest długa i nie wszędzie sygnał ostrzegawczy jest słyszalny. Tymczasem nawet w miejscach najczęściej odwiedzanych przez plażowiczów nie ma ostrzeżeń o mogących pojawić się nagle przyborach wody.

Poza tym ludzie przebywający nad Sołą zazwyczaj nie wiedzą, co oznacza buczenie syren. – Zaproponowaliśmy, aby Wody Polskie ustawiły nad rzeką tabliczki informujące o tym, co oznaczają te sygnały, lecz na razie sprawa pozostaje, powiedzmy, w zamrożeniu – mówi Mariusz Hałat.

– Wody Polskie nie organizują nad rzekami miejsc do kąpieli i biwakowania. Jeżeli w gminie znajdują się wyznaczone miejsca przeznaczone do kąpieli, to organizator kąpieliska winien zapewnić odpowiednie warunki bezpieczeństwa – odbija piłeczkę Magdalena Gala.
Nad Sołą takich oficjalnych kąpielisk nie ma, więc wychodzi na to, że nikt do ostrzeżeń się nie poczuwa, mimo że nad rzeką odpoczywają latem tysiące osób nieświadomych zagrożenia.
Inna sprawa, że sygnał dźwiękowy włączany jest dopiero w momencie, gdy następuje już zrzut wody. Jeśli ktoś przebywa nad rzeką niedaleko zapory ma bardzo niewiele czasu na reakcję, bo fala mknie z ogromną prędkością. Niewykluczone, że to właśnie przytrafiło się dwójce kajakarzy…

google_news
E-wydanie_d
Subskrybuj
Powiadom o
guest
36 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Karol
Karol
2 miesięcy temu

Są ostrzeżenia widać że woda się podnosi a barany nie reagują niech ich topi sypać mandaty po 1000 zł

Tomek
Tomek
2 miesięcy temu

Skąd wyście wzięli tego dziennikarza co to napisał. Radzę zdejmijcie ten artykuł, bo się strasznie ośmieszacie.

o co chodzi?
o co chodzi?
2 miesięcy temu
Reply to  Tomek

Skąd Ty się wytrzasnąłeś?, do pięt nie dorastasz redaktorowi, “jedno zdanie” (głupie) da się napisać, ale parę więcej i to pod nazwiskiem – znacznie gorzej. Sprecyzuj bliżej to pogadamy.

Tomek
Tomek
2 miesięcy temu
Reply to  o co chodzi?

Szkoda czasu na dyskusje z Tobą

Lokalny
Lokalny
2 miesięcy temu

To jest taki stek bzdur, jakich nawet w powieści fantastycznej by się nie znalazły. Autor powinien się zastanowić nad tym co robi. Pomieszane są podstawowe fakty, o których nie ma pojęcia, a nie był w stanie dotrzeć do rzetelnych informacji. Podawane są idiotyczne przykłady rodem z opowieści przy piwie. Wstyd dla dziennikarstwa!

greaty
greaty
2 miesięcy temu

Za 20 lat ludzie będą spacerować po autostradach i dziwić się że samochód w nich uderzył. Już się zaczęło 50 kmng 30 kmng. Godz. 22 i podplywamy do zapory. Może by tak rowerem po lotnisku pojeździć, wspiąć się na komin ciepłowni. Już była sprawa sądowa że w znanym fast food ie nie było ostrzeżenia że herbata jest gorąca.

Marcin
Marcin
2 miesięcy temu

A jeszcze jedno to zdjęcie na pewno nie przedstawia zrzutu wody .Dziennikarz który opisuję tragedię powinien się do uczyć i zapoznać z faktami tragedii a nie wypisywać BZDURR.

BZDURR-y?
BZDURR-y?
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

ja nie dziennikarz a też chciałbym się douczyć, zapoznać się z faktami znanymi Marcinowi aby nie myśleć bzdurnie, jakie one są? a szczególnie chciałbym poznać kajak-porażkę, może na wannie płynęli. Co przedstawia zdjęcie?

roonni
roonni
2 miesięcy temu
Reply to  BZDURR-y?

Zdjęcie przedstawia zrzut wody przez śluzę główną zapory Tresna.
Coś takiego robi się gdy do jeziora żywieckiego dopływają duże ilości wody, czyli wiosenne roztopy, ewentualnie długotrwałe obfite opady deszczu. A fota faktycznie stara z przed chyba 10 lat

BZDURR-y?
BZDURR-y?
2 miesięcy temu
Reply to  roonni

Super, ale że jest to zrzut wody przez śluzę główną jest coś innego niż pisze redaktor “otwarto przepusty i tysiące metrów sześciennych…”? Marcin poucza ale co jest inaczej?

roonni
roonni
2 miesięcy temu
Reply to  BZDURR-y?

A to już nie moja wina, że “redaktor” ma info wyssane z miętowych cukierków…

dziad sobie a baba sobie
dziad sobie a baba sobie
2 miesięcy temu
Reply to  roonni

Nie, no o czym opowiadasz? Dokładnie w tym miejscu jest przeciwnie.

Marcin
Marcin
2 miesięcy temu

Po pierwsze co to za kajakarze co pływają o 22 ej po drugie nie mieli żadnych środków asekuracyjnych czyli tz kamizelek po trzecie kajak którym płynęli to poraszka a po czwarte trzeba mieć wyobraźnię ze budowla czyli zapora ,tama do czegoś służy. SZKODA MŁODZIEŃCA

Marcin
Marcin
2 miesięcy temu

Marcin

Rooni
Rooni
2 miesięcy temu

Piszecie a nie macie pojęcia o czym, zresztą tak jak i ten “dziennikarz”. A więc tak:
nad i pod zaporą jest strefa 200 m zakaz pływania, syrena jest włączana 20 min przed zrzutem wody.
To co widać na zdjęciu to zrzut przez śluzę główną gdyby tak było to te osły by się do zapory na kilometr nie zbliżyły.

konkrety potrzebne
konkrety potrzebne
2 miesięcy temu
Reply to  Rooni

A skąd jesteś lepiej zorientowany jak nie ma żadnego regulaminu /ogłoszenia znanego ludziom o zasadach uruchamiania syreny, raz można tak a raz siak bo nie ma dyscypliny. Czytaj, że znanego nie tylko miejscowym. Tu nie chodzi o to abyś wiedział lepiej od innych ale aby wszyscy inni wiedzieli. Czy też jest nieprawdą, że nie ma ostrzeżeń wzdłuż Soły, nie ma zainstalowanych tabliczek informacyjnych o których mówi pan Hałat? Gdyby co było?, przecież dlatego się zbliżyli do zapory, że nie było zrzutu wody, to oczywiste a później nie słyszeli syreny 20 minut przez zrzutem, może za te 20 minut uciekliby. “Dowolka”,… Czytaj więcej »

Jozzy
Jozzy
2 miesięcy temu

Zdjęcie nieaktualne, znajdźcie sobie zdjęcia z akcji ratunkowej. Tam elektrownia ma inny kolor.

daltonista
daltonista
2 miesięcy temu
Reply to  Jozzy

kolor wody jest dobry?

antypis
antypis
2 miesięcy temu
Reply to  daltonista

Za mało brązowy

daltonista
daltonista
2 miesięcy temu
Reply to  antypis

spodziewałbym się, że za mało kolorów tęczy, które i tak mi na nic

pytanie
pytanie
2 miesięcy temu

Czy spust wody nie ma regulacji, że nie musi być spuszczana na pełny przekrój?

Jurek
Jurek
2 miesięcy temu

Kajakarze mieli kamizelki? Syren nie słyszeli z bliska?

może odpowiedź
może odpowiedź
2 miesięcy temu
Reply to  Jurek

Czytałeś, że syreny uruchamiane są w momencie zrzutu? Nawet gdyby kajakarze mieli kamizelki, nie wolno nagle zaskakiwać kipielą na wodzie i wzrostem nagłym poziomu wody nawet o metr, każdy kajak się przewróci. Oprócz kajakarzy są tu opisane inne przypadki.

Tak
Tak
2 miesięcy temu

Nie jest prawdą że syrena jest włączana w momencie zrzutu, syreny zawsze są włączane 20 min przed zrzutem.

super
super
2 miesięcy temu
Reply to  Tak

No dobrze, wiesz lepiej, najważniejsze aby wiedzieli o tym korzystający z wody w pobliżu.

Hermenegilda oryginał
Hermenegilda oryginał
2 miesięcy temu

Hermenegilda oryginał dziwi się że tak prostej sprawy nie potrafią ogarnąć, po jednej i drugiej stronie zginęło już tyle osób, zrzuty wody, wiry, studnie po zalanej wiosce, wystarczyłoby wprowadzić zakaz w obrębie 0,5 kilometra, tylu ludzi dzięki temu by przeżyło.

marny komentarz
marny komentarz
2 miesięcy temu

Złóż petycję podszywacz ze swoimi rewelacyjnymi rozwiązaniami, do tego 0,5 km trzeba dodać plus minus 5 m tolerancji i będzie w sam raz. A ile osób zginęło, wiesz?, co to znaczy “tyle”? Ile ludzi by przeżyło w tym “tyle”? Najwidoczniej sprawa nie jest prosta.

Hermenegilda oryginał
Hermenegilda oryginał
2 miesięcy temu

Masz kolego za wąskie horyzonty myślowe żeby ten temat ogarnąć, dlatego pozwalam Ci w drodze wyjatku używać nicku OSIOŁEK. Miłego dnia.

czego się spodziewać?
czego się spodziewać?
2 miesięcy temu

jeszcze marniejsze “odpowiedz”, podszywacz, wiem że nie masz świadomości więc uświadamiam. W moim “odpowiedz” były jakieś argumenty, tutaj – NIC.

czego się spodziewać?
czego się spodziewać?
2 miesięcy temu

Jakie argumenty?, bo nie umiesz podszywacz czytać ze zrozumieniem – wykpione 0,5 km i Twoje “tyle”. No ale co głupiemu po rozumie, twierdzi zupełnie odwrotnie niż jest.

Hermenegilda oryginał
Hermenegilda oryginał
2 miesięcy temu

Pamiętaj, że Tylko warunkowo masz zgodę na nick osiołek.

tragedia
tragedia
2 miesięcy temu

na warunkowe, widzę, że sam wyszedłeś podszywacz i idiotyzmów c.d..

Hermenegilda oryginał
Hermenegilda oryginał
2 miesięcy temu
Reply to  tragedia

Tak, teraz masz dobry nick TRAGEDIA.

tragedia
tragedia
2 miesięcy temu

małymi literami, nawet nie umiesz powtórzyć, podszywacz, i co to się bierzesz za komentowanie, za wysokie progi.

Ila
Ila
2 miesięcy temu

” wiry, studnie po zalanej wiosce” – jezioro zamuliło tak, że w niektórych miejscach ma 2-3 m a Wy dalej o studniach z lat 30-tych. Przestańcie pisać brednie.

co to jest?
co to jest?
2 miesięcy temu

Zdecydowanie to zrzucający wodę powinien być odpowiedzialny za skutki i zadziałać w kierunku bezpieczeństwa mało świadomych ludzi. W przypadku bezpieczeństwa nie wolno przerzucać się odpowiedzialnością (pani Magdalena Gala). Niedawno pisała B24, że utopił się 21 latek z kajaka poniżej zapory w Mucharzu, jest prokurator na miejscu za każdym razem i jakie wnioski: nieszczęśliwy wypadek za każdym razem? Sygnał alarmowy włączany jest w momencie zrzutu wody? – po co ze względu bezpieczeństwa?