Bielsko-Biała Na sygnale

Dramatyczne zgłoszenie i szybka reakcja służb. Lokator mieszkania nietrzeźwy

Kilka godzin nie było kontaktu z lokatorem jednego z mieszkań budynku przy ul. Wapiennej w Bielsku-Białej, by dramatyczne zgłoszenie postawiło na nogi wszystkie służby. Mężczyzna miał już kiedyś myśli samobójcze, mógł być pod wpływem alkoholu lub narkotyków.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR wczoraj o godz. 19.49. Ze zgłoszenia kobiety mniej więcej wynikało, że lokator jednego z mieszkań budynku jest pod wpływem alkoholu, nie otwiera drzwi i nie ma z nim kontaktu. Zgłaszająca twierdziła, że na sto procent ten mężczyzna jest w mieszkaniu, miewał już wcześniej problemy i może być zagrożony. Drzwi do mieszkania są zamknięte na klucz, ale okno jest uchylone. Wysłano zastęp straży pożarnej z JRG1, zespół ratownictwa medycznego i patrol z IV Komisariatu Policji.

– Zostaliśmy wysłani do pomocy policji w otwarciu mieszkania. Po dojeździe na miejsce potwierdziliśmy, że mieszkanie jest zamknięte i drzwi nikt nie otworzył. Ze względu na to, że w mieszkaniu było uchylone okno, wezwaliśmy na miejsce samochód z drabiną mechaniczną. W tym przypadku obeszło się zarówno bez siłowego otwarcia mieszkania, jak i użycia drabiny mechanicznej, bo po dłuższej chwili drzwi otworzył mężczyzna – powiedział nam st. asp. Damian Płoskonka z JRG1 w Bielsku-Białej.

Zespół ratownictwa medycznego przebadał mężczyznę, nie było konieczności hospitalizacji. Ze względu na złe samopoczucie jednej z kobiet obecnych na miejscu akcji, sprawdzono również jej stan zdrowia.

W toku dalszych czynności okazało się, że 53-letni lokator mieszkania jest pod wpływem alkoholu, ale zanegował jakiekolwiek myśli samobójcze. Ze względu na to, że w trakcie interwencji stał się agresywny, został przewieziony do Ośrodka Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym, tam wydmuchał blisko 1,5 promila alkoholu.

W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG1, zespół ratownictwa medycznego i patrol z IV Komisariatu Policji.

google_news
Kronika Beskidzka prasa