Wydarzenia Bielsko-Biała

Dzieciątko, górale i Trzej Królowie. Każdy może poczuć świąteczny klimat

Postacie aniołów i Madonn, Trzej Królowie, a także Maria i Józef z Dzieciątkiem w otoczeniu… górali. Głównie te motywy przewijają się w pracach Zbigniewa Micherdzińskiego, prezentowanych obecnie w Książnicy Beskidzkiej.

Do 7 stycznia w placówce trwają dwie wystawy malarstwa na szkle tego artysty. Ekspozycja na parterze zatytułowana jest „Od świętego Mikołaja do Trzech Króli”, a na piętrze – „Madonny wśród aniołów i świętych”.

Zbigniew Micherdziński z Żywca maluje na szkle, a także jest rzeźbiarzem, grafikiem i rysownikiem. To jednak nie tylko artysta. W Bielsku-Białej znany jest jako kurator Galerii Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury. Organizuje wystawy, konkursy, przeglądy i plenery. Jest znawcą i wielkim miłośnikiem folkloru i twórczości ludowej.

W Książnicy Beskidzkiej prezentowany jest cykl jego prac związanych z okresem Bożego Narodzenia. – Chronologicznie jednym z pierwszych ujęć jest przedstawienie Świętego Mikołaja w otoczeniu muzykujących aniołów, darów w postaci chlebów i owoców oraz dekoracyjnych motywów solarnych – komentuje prof. Ernest Zawada, malarz i nauczyciel akademicki. – Kolejna scena to „Święta Rodzina”, tym razem bez stajenki w scenerii nocnej z dominującą gwiazdą betlejemską. Inne ujęcie tego typu to Maria i Józef z Dzieciątkiem w otoczeniu zwierząt. Są też obrazy przedstawiające kolędujących pastuszków z aniołami, o wyraźnie beskidzkim charakterze, jak również Trzech Króli podążających do Betlejem i składających dary. Ładunek ciepła i dobroci emanuje od postaci św. Franciszka, trzymającego w dłoniach małą szopkę. Artysta pochodzący z Żywiecczyzny jedną z ostatnich, niezwykle ekspresyjnych i ludycznych scen poświęcił tematowi żywieckich godów.

Ernest Zawada podkreśla, że Zbigniew Micherdziński maluje w sposób tradycyjny, nawiązujący do konwencji pisania ikon, ale jednocześnie wypracował przez szereg lat swój indywidualny, charakterystyczny styl wypowiedzi malarskiej, który we wszystkich jego pracach jest bardzo spójny i jednolity.

– Dla mnie malowanie na szkle jest wielką przyjemnością. Siadam i zapominam o świecie, bardzo mnie to relaksuje – mówi Zbigniew Micherdziński. – Te wystawy pokazują moje zainteresowanie sztuką ludową, tematyką regionalną. Staram się malować to, co mi w sercu gra.

Fot. Magdalena Nycz

google_news