Wymarzony początek eliminacji mistrzostw Europy w futsalu kobiet w Bielsku-Białej zaliczyły Polki, które rozbiły Belgię aż 7:0. Stawką trzydniowej rywalizacji w Bielsku-Białej jest awans do turnieju finałowego mistrzostw Europy
Zasady są jasne – bezpośredni awans wywalczą zwycięzcy każdej z czterech grup. Promocję uzyskają również dwie najlepsze drużyny z drugich miejsc. Dwie pozostałe reprezentacje sklasyfikowane na drugich pozycjach będą musiały w listopadzie rozegrać dwumecz barażowy, którego stawką będzie ostatni bilet na EURO.
Pierwszy dzień rywalizacji w hali Rekordu rozpoczął się od spotkania Ukrainy z Norwegią. Ukrainki były faworytkami – zajmują trzecie miejsce w europejskim rankingu, podczas gdy Norwegia jest 19. Mimo tego to Norweżki sprawiły niespodziankę, wygrywając 2:1.
Obie bramki dla zwyciężczyń zdobyła Andrea Holm Aune, która trafiała w 32. i 35. minucie. Ukraina odpowiedziała w końcówce za sprawą Anny Shulhy, która wykorzystała przedłużony rzut karny, ale na wyrównanie zabrakło już czasu. W ukraińskiej reprezentacji od pierwszej minuty zagrała Oksana Shevchuk, na co dzień występująca w Rekordzie Bielsko-Biała.
Drugie spotkanie było zdecydowanie bardziej jednostronne i przyniosło bardzo efektowny wynik. Polska reprezentacja nie pozostawiła Belgii żadnych złudzeń i zwyciężyła aż 7:0.
Biało-Czerwone rozpoczęły strzelanie już w 2. minucie. Akcję przeprowadziła Klaudia Kubaszek, która dograła piłkę przed bramkę, a Maja Fal otworzyła wynik. Kubaszek to Bielszczanka i wychowanka Rekordu, która na hali przy Startowej rozegrała już wiele spotkań. Tym razem wystąpiła tu jednak w biało-czerwonych barwach.
Do przerwy Polki prowadziły 5:0. Na listę strzelczyń wpisały się jeszcze Agata Bała, Julia Szostak, Julia Basta i Klaudia Dymińska. Po zmianie stron Szostak zdobyła drugiego gola, a wynik na 7:0 ustaliła Katarzyna Włodarczyk.
W końcówce spotkania między słupkami polskiej bramki pojawiła się Natalia Majewska, również związana w przeszłości z Rekordem. Bramkarka miała okazję zaprezentować się przed bielską publicznością.
Polki po pierwszej kolejce są więc w bardzo dobrej sytuacji, ale przed nimi jeszcze dwa spotkania. 8 października o godz. 18:30 zmierzą się z Norwegią, a w sobotę 10 października o godz. 16:00 podejmą Ukrainę.
Polska – Belgia 7:0 (5:0)
Bramki: 2′ Fal, 7′ Bała, 11′, 28′ Szostak, 12′ Basta, 20′ Dymińska, 28′ Szostak, 30′ Włodarczyk
Polska: Dąbek (Majewska) – Kubaszek, Włodarczyk (kapitan), Fal, Tracz oraz Dymińska, Chóras, Maronde, Bała, Szostak, Basta, Sieczka, Matuszewska




