Wydarzenia Żywiec

Jest nadzieja dla Leśnianki w Żywcu

Coraz gorszy początek ul. Leśnianka, w tle znak z informacją o uszkodzonej drodze. Fot. Paweł Szczotka

Trwa batalia radnego powiatowego Jacka Seweryna o remont fragmentu ulicy Leśnianka w Żywcu. Od kilkunastu miesięcy od tematu próbuje uciec Jolanta Korczyk, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Żywcu. Jednak w ostatnich tygodniach przyznała, że przydałaby się naprawa.

Chodzi o około 360-metrowy początkowy odcinek ulicy Leśnianka, który zaczyna się od skrzyżowania z ul. Armii Krajowej. Ustawiony jest tam znak z informacją o uszkodzeniu nawierzchni. Tymczasem właśnie przy ulicy Leśnianka siedzibę ma Powiatowy Zarząd Dróg, który odpowiada za stan tej jezdni…

Od kilku lat o wyremontowanie odcinka prosi radny Jacek Seweryn, ale od dyrektor Jolanty Korczyk najczęściej słyszał, że nie ma na to pieniędzy, nie ma zaplanowanego remontu, a inne drogi są w o wiele gorszym stanie. Gdy pod koniec sierpnia na sesji Rady Powiatu Żywieckiego radny grzecznie przypomniał o fatalnym odcinku ul. Leśnianka, usłyszał odpowiedź zdenerwowanej dyrektorki, która zarzuciła mu, że zwraca się do mediów (chodziło o „Kronikę Beskidzką”) w sprawach drogowych i pisze za dużo interpelacji. Następnie wzięła teczkę z dokumentami i powiedziała, że pokaże do kamery, ile radny pisze. Wśród większości radnych widać było ogromne zaskoczenie, bo przecież mają prawo i powinni składać interpelacje oraz dopytywać o inwestycje. Gdy radny wyjaśnił dyrektorce, że interpelacje są ogólnodostępne na stronie Starostwa Powiatowego w Żywcu, ta po chwili go przeprosiła.

Kilka tygodni temu radny Jacek Seweryn powrócił do tematu.

– Czy znajdą się środki na remont tych 360 metrów? To droga, która wiedzie w kierunku gminy Lipowa. Przy tej ulicy jest dużo zakładów i duży ruch. Czy można byłoby zrobić projekt i zrobić ten odcinek na takim poziomie, na jakim jest w dalszej części drogi, a potem starać się pozyskać środki zewnętrzne? – dopytywał.

Tym razem dyrektor Jolanta Korczyk mówiła spokojnie.

– Odpowiem tak jak do tej pory. Rozmawiamy o tym już tak długo, że faktycznie stan drogi na tamtym odcinku pogorszył się przez ten czas. Jeśli chodzi o środki, to nie wiem jak będzie w przyszłorocznym budżecie. Przypuszczam, że naprawa tego miejsca będzie się odbywała przez remont cząstkowy, jak odbywało się to do tej pory. Jeśli chodzi o projekty, to na terenie gminy Lipowa mamy rozpoczęte dwa duże. Jeden dotyczy drogi powiatowej w Lipowej od skrzyżowania z ul. Poddzielec, czyli na Słotwinę, do granicy z Godziszką, powiatem bielskim. Ten projekt będzie bardzo drogi w wykonaniu, na około 5 milionów złotych. Kolejny dotyczy przebudowy drogi od Ostrego do Twardorzeczki. Pytanie, czy stać nas na to, żeby zlecać kolejny projekt, wiedząc, że te dwa nie są zrealizowane – podkreśliła dyrektor Jolanta Korczyk.

Starosta Adrian Midor przyznał, że rzeczywiście radny Jacek Seweryn od dawna składa wnioski o remont ul. Leśnianka i ta nawierzchnia jest coraz bardziej zdegradowana.

– W ostatnich dwóch latach udało się wyasygnować pewną kwotę na regulację studzienek w jezdni na tej ulicy. Dzięki temu nieco się tam poprawiło. Jak pozwolą na to środki i będą jakieś możliwości, nie mówię, że w tym roku, to na pewno w przyszłym będziemy się zajmować tym odcinkiem – zapowiedział.

google_news
Kronika Beskidzka prasa