W Oświęcimiu 48-letni kierujący samochodem uderzył w znak i uciekł pieszo z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany, a policjanci wyczuli od niego woń alkoholu. Nie chciał poddać się badaniu na trzeźwość, a w dodatku znieważył policjantów.
Taka sytuacja miała miejsce w niedzielę (1 listopada) po 20.00. Jak informuje aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, 48-letni kierowca uderzył w znak i szybko uciekł piechotą do jednego z bloków. To zdarzenie zgłosił policjantom przypadkowy świadek.
– We wskazane miejsce pojechało kilka patroli. Policjanci szybko zlokalizowali mieszkanie, w którym znajdował się sprawca kolizji. Mężczyzna w sposób wulgarny, znieważając policjantów przekazał, że nie zamierza otworzyć drzwi. Mundurowi na miejsce wezwali straż pożarną i poinformowali, że będzie wejście siłowe. Ten argument sprawił, że mężczyzna otworzył drzwi. Mundurowi ustalili, że to 48-letni mieszkaniec Zatora. Była od niego wyczuwalna woń alkoholu. W związku z tym, iż odmówił poddania się badaniu stanu trzeźwości w wydychanym powietrzu, trzykrotnie w określonych odstępach czasu, pobrano mu krew do ekspertyzy. Na tej podstawie biegli określą przybliżony czas spożycia przez niego alkoholu – podkreśla Małgorzata Jurecka.
Dodaje ona, że za znieważenie policjanta grozi kara do jednego roku pozbawienia wolności, za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości do trzech lat pozbawienia wolności, co najmniej trzyletni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi oraz konfiskata pojazdu lub jego równowartości, gdy badanie stanu trzeźwości wykaże, że 48-latek miał co najmniej 1,5 promila alkoholu.



