Zwłoki w zaawansowanym stanie rozkładu odnaleziono dziś na terenie jednej z nieruchomości w Czechowicach-Dziedzicach – ustalił nasz portal. Na miejscu pracowali technicy kryminalistyki oraz antropolog sądowy. Ustalenie tożsamości zmarłej osoby będzie wymagało przeprowadzenia badań DNA.
Makabrycznego odkrycia dokonano przy ul. Narutowicza w Czechowicach-Dziedzicach, na terenie opuszczonej nieruchomości w sąsiedztwie torów kolejowych i przebiegającego nad nimi wiaduktu. Ekipa budowlana rozbierała budynek gospodarczy, w którym ujawniono ciało. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, zwłoki były przykryte różnymi przedmiotami. Na miejsce natychmiast wezwano służby, a czynności procesowe prowadzili technicy kryminalistyki oraz antropolog sądowy.
Szczątki znajdują się w tak zaawansowanym rozkładzie, że śledczy nie są w stanie na ten moment określić nawet płci zmarłej osoby. Nie wiadomo, czy ujawniono przy nich jakiekolwiek przedmioty lub odzież.
– Ujawnione ciało, a właściwie szczątki, są w znacznym stopniu rozkładu. Nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy mamy do czynienia z ciałem kobiety czy mężczyzny – przekazał naszej redakcji kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.
Nieoficjalnie ustaliliśmy, że budowa szkieletu odpowiada ciału kobiety.
W związku z odkryciem pojawiają się pytania o osoby poszukiwane w regionie. Oficer prasowy bielskiej policji przekazuje, że w ostatnim czasie nie odnotowano żadnego zgłoszenia o zaginięciu, które mogłoby odpowiadać tej sprawie. Jedynym przypadkiem z przeszłości pozostaje zaginięcie Karoliny Wróbel z początku 2025 roku. Policja nie komentuje jednak spekulacji, czy odnalezione zwłoki mogą należeć do 24-latki.
Szczegółowe odpowiedzi na te pytania przyniosą dopiero specjalistyczne badania, w tym analizy DNA.
BARTŁOMIEJ KAWALEC



