Cieszyn Kultura i rozrywka

Masz stare zdjęcia lub dokumenty? Mogą pomóc odtworzyć historię zaolziańskich cmentarzy

Fot. mat. prasowe

Stare fotografie cmentarzy i nagrobków, rodzinne dokumenty, nekrologi, a przede wszystkim wspomnienia dotyczące osób spoczywających na nekropoliach czeskiej części Śląska Cieszyńskiego – wszystko to może mieć dziś dużą wartość. Rozpoczyna się bowiem kolejny etap dokumentowania polskich śladów na zaolziańskich cmentarzach, a jego autorzy zapraszają mieszkańców naszego regionu do współtworzenia powstającego archiwum.

Cmentarze są nie tylko miejscami pochówku, ale także wyjątkowymi archiwami historii regionu. Zachowują nazwiska i daty, lecz również informacje o rodzinach, zawodach, językach, sąsiedzkich relacjach oraz instytucjach, które przez dziesięciolecia kształtowały życie miejscowych społeczności. We wrześniu rozpoczyna się czwarty etap dokumentowania tego dziedzictwa na Śląsku Cieszyńskim.

Projekt „Inwentaryzacja polskich śladów na cmentarzach czeskiej części Śląska Cieszyńskiego – etap 4” realizuje Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie w partnerstwie ze Stowarzyszeniem Olza Pro z.s. Przedsięwzięcie jest kontynuacją prac rozpoczętych w 2022 roku.
Badacze zajmą się rozpoznaniem i opracowaniem nagrobków, kaplic grobowych, epitafiów, inskrypcji oraz innych form upamiętnienia związanych z historią polskiej społeczności. W tym etapie projektu szczególne znaczenie ma współpraca z mieszkańcami. Organizatorzy zachęcają osoby posiadające dawne fotografie cmentarzy i nagrobków, nekrologi, dokumenty rodzinne, zapiski, a także wiedzę i wspomnienia dotyczące pochowanych na zaolziańskich nekropoliach, by podzieliły się nimi z badaczami.

„Niekiedy pozornie nieistotne zdjęcie przechowywane od dziesięcioleci w rodzinnym albumie może zawierać informacje, których nie sposób już odczytać na samym cmentarzu. Dawna fotografia może pokazywać nieistniejący nagrobek albo inskrypcję, która z biegiem czasu uległa zatarciu” – tłumaczą organizatorzy przedsięwzięcia i dodają, że nekrolog, dokument czy rodzinne wspomnienie mogą z kolei pomóc zidentyfikować pochowaną osobę, uzupełnić jej biografię lub odtworzyć historię pomnika.

– Dokumentacja nie może powstawać obok mieszkańców. Metoda badawcza jest ważna, ale bez pamięci rodzin i wiedzy lokalnej wiele nazwisk, inskrypcji i biografii pozostałoby niemych. Dlatego chcemy dokumentować nie dla wspólnoty, lecz razem z nią – podkreśla dr Bartłomiej Gutowski z Instytutu Historii Sztuki UKSW, koordynator merytoryczny projektu.

Fot. mat. prasowe

Znaczenie rodzinnych archiwów jest tym większe, że część zachowanych na cmentarzach obiektów stopniowo niszczeje. Projekt nie zakłada prowadzenia prac konserwatorskich. Jego zadaniem jest przede wszystkim zachowanie wiedzy o nagrobkach i innych obiektach narażonych na erozję materiału, uszkodzenia, zarastanie czy stopniową utratę czytelności napisów. Fotografia, dokładny opis i określenie lokalizacji mają stworzyć punkt odniesienia dla przyszłych badań oraz działań związanych z ochroną cmentarzy.

Każdy wytypowany podczas prac terenowych obiekt zostanie sfotografowany, opisany i zlokalizowany. Badacze odczytają inskrypcje, wykonają pomiary, określą materiał i technikę wykonania, przeanalizują formę oraz dekoracje, zapiszą współrzędne i wstępnie ocenią stan zachowania. Powstaną również plany cmentarzy z zaznaczeniem udokumentowanych obiektów.

Dokumentowane pomniki mają przy tym nie tylko znaczenie historyczne. Są również świadectwem miejscowej sztuki sepulkralnej. Pokazują działalność warsztatów kamieniarskich i rzeźbiarskich związanych m.in. z Karwiną, Jabłonkowem, Cieszynem i Ostrawą, a także wpływy docierające z Krakowa i Wiednia.

Autorzy projektu apelują więc nie tylko do mieszkańców Śląska Cieszyńskiego. Warto zajrzeć do rodzinnych albumów, pudeł ze starymi fotografiami i domowych archiwów. Poszukiwane są zdjęcia cmentarzy i nagrobków, dokumenty, nekrologi oraz informacje i wspomnienia dotyczące osób pochowanych na zaolziańskich nekropoliach. Materiały i informacje można przekazywać za pomocą formularza udostępnionego przez Fundację Rozwoju UKSW lub bezpośrednio dr. Bartłomiejowi Gutowskiemu pod adresem e-mail [email protected]. Każda przekazana informacja zostanie zweryfikowana przed włączeniem jej do dokumentacji.

Po zakończeniu prac zgromadzone materiały zostaną uporządkowane i opracowane, a następnie przekazane do publikacji w portalu Baza Polonika. Dzięki temu mają wrócić do mieszkańców jako trwałe i bezpłatnie dostępne źródło wiedzy o historii regionu po obu stronach granicy.

Fot. mat. pasowe

google_news
Kronika Beskidzka prasa