Przez dwa dni na Hali Lipowska i Rysianka trwał Hola Festiwal 2026 z muzyką, spotkaniami i pasterstwem.
Jak informuje Fundacja Górom, która była organizatorem wydarzenia, przez dwa dni beskidzkie hale wypełniły się muzyką, śpiewem, rozmowami i wydarzeniami związanymi z żywą tradycją pasterską.
– Festiwal odbył się kameralnie, bez dużej sceny, barierek i typowego festynowego zgiełku. Najważniejsze były góry, ludzie i wspólnie spędzony czas. Uczestnicy docierali na miejsce pieszo, a kolejne punkty programu odbywały się na Hali Lipowskiej i Hali Rysiance. Pierwszy dzień rozpoczęły wycieczki pasterskie przygotowane osobno dla młodszych i starszych uczestników. Była to okazja, aby lepiej poznać halę jako miejsce związane z wypasem owiec, codzienną pracą baców i juhasów oraz kulturą, która przez pokolenia rozwijała się w beskidzkich górach. Na polanie odbyły się warsztaty śpiewów pasterskich, gdzie uczestniczki mogły poznać tradycyjne pieśni i sposób ich wykonywania. Przed bacówką zorganizowano pokaz robienia bundzu – podkreślają organizatorzy.
Ważną częścią programu były rozmowy o pasterstwie. Rozmawiano o dawnych zwyczajach, jak i współczesnym wypasie, codziennym życiu na hali oraz znaczeniu pasterstwa dla przyrody, krajobrazu i kultury regionu. Kulminacyjnym punktem był koncert zespołu Trebunie-Tutki na Hali Rysiance, który zorganizowano przy współpracy z Regionalnym Ośrodkiem Kultury w Bielsku-Białej. Potem przyszedł czas na potańcówkę. Niedzielny dzień to poranny koncert śpiewaczy, kameralne spotkanie i wspólne śpiewanie.
Organizatorem Hola Festiwalu była Fundacja Górom, a odbył się on w ramach Roku Górali i Obrzędów Pasterskich w Województwie Śląskim 2026.














