Bielsko-Biała Kultura i rozrywka

Nadzieja polskiego saksofonu. Zrobiła furorę na „Zadymce”

Zagrała solo dla Pata Metheny’ego, fotografowały się z nią znaczące postacie polskiego jazzu, nazywając nową nadzieją saksofonu, na wielkich polskich festiwalach pokazała swój własny jazzowy projekt, do którego zaangażowała wykładowcę akademii muzycznej, ma gotowy materiał na własną płytę, do wydania której namawia ją wielu szanowanych muzyków, a jej solowe popisy budzą powszechny zachwyt.

Choć nie ma jeszcze osiemnastu lat, to tak szalenie rozwijająca się muzyczna kariera jest owocem jej najwyższego profesjonalizmu, gigantycznej pracy i jeszcze większej pasji.

O Marcie Wajdzik dopiero zrobi się głośno. I melodyjnie…

O rozwijającej się karierze mieszkanki Buczkowic uczącej się w Bielsku-Białej pisze „Kronika Beskidzka” w specjalnym wydaniu wielkanocnym z 17 kwietnia.

E-wydanie dostępne tutaj.

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o