Tymek Kucharczyk uzyskał najlepszy czas spośród nowych kierowców LMP2 podczas oficjalnych testów European Le Mans Series w Portimão. Za kierownicą ORECA 07 wicemistrzowskiego samochodu Forestier Racing by Panis, 20-latek wykręcił drugi wynik popołudniowej sesji i czwarty czas całego dnia spośród 41 zawodników. Był też szybszy od swojego partnera z zespołu, kierowcy Mistrzostw Świata FIA WEC Hadriena Davida.
Trzeci zawodnik tegorocznego Indy NXT, po raz pierwszy w karierze zasiadł za kierownicą prototypu klasy Le Mans. Dostał do dyspozycji prototyp LMP2 ORECA 07 z numerem 29, który właśnie zdobył wicemistrzostwo serii European Le Mans Series w LMP2. Samochód Forestier Racing by Panis jest firmowany przez Oliviera Panisa, zwycięzcę Grand Prix Monako Formuły 1 z 1996 roku.
Plan zmienił się w ostatniej chwili. Pierwotnie pochodzący z Łodygowic Kucharczyk miał testować samochód TDS Racing z numerem 14, ale okazało się, że… nie mieści się w fotelu ich samochodu. Na szczęście francuski zespół przygotowuje również samochód z numerem 29, dzięki czemu szybko dostosowano drugi prototyp do potrzeb Polaka. Jak pokazały wyniki, zmiana wyszła mu na dobre.
Od ostrożnego startu do czołówki
Poranek był czasem nauki: nowe auto, zamknięty kokpit oraz zupełnie inna aerodynamika niż w bolidach jednomiejscowych. Kucharczyk zakończył sesję z czasem 1:34.450, a przy okazji zanotował najwyższą prędkość maksymalną wśród wszystkich kierowców LMP2 – równe 300 km/h.
Po południu Polak był już zupełnie innym kierowcą. Poprawił się o niemal sekundę i wykręcił czas 1:33.522s. Szybsza okazała się tylko Doriane Pin, która przez cały sezon ścigała się swoim samochodem w barwach Duqueine Team. Wśród debiutantów w LMP2 nikt nie był szybszy – podkreśliły to w relacjach z testów zagraniczne serwisy Sportscar365 i Italian-Endurance.
U boku doświadczonego partnera
Samochód z Kucharczykiem dzielił Hadrien David. 22-letni Francuz, który ma za sobą bogatą kartę wyścigową. W 2019 roku, w wieku 15 lat, zdobył mistrzostwo francuskiej Formuły 4, w 2021 był wicemistrzem Formula Regional European Championship by Alpine, a w 2025 roku zdobył tytuł w Michelin Le Mans Cup. W tym sezonie startuje w Mistrzostwach Świata FIA WEC za kierownicą Lexusa RC F zespołu Akkodis ASP – w czerwcu stanął na podium w legendarnym wyścigu 24 godziny Le Mans, zajmując drugie miejsce w klasie LMGT3, a wcześniej wywalczył pole position na torze Spa-Francorchamps.
Kucharczyk był szybszy od Davida dysponując tym samym samochodem. Pokazał też równe tempo na dłuższym dystansie. Ostatni przejazd – 11 okrążeń z rzędu – zamknął w przedziale 1:34.2–1:35.7. W sumie przejechał 61 okrążeń, czyli ponad 280 kilometrów. Polak zachwycił doświadczony zespół TDS Racing swoją jazdą.
Kolejne drzwi otwarte?
Przyszłość 20-latka na sezon 2027 wciąż pozostaje otwarta. W ostatnich pięciu latach czterokrotnie kończył sezon na podium mistrzostw, a niedzielny wynik pokazuje, że może być szybki także w wyścigach długodystansowych. Ten kierunek jest szczególnie bliski polskim kibicom: Robert Kubica wygrał w 2025 roku 24h Le Mans, a Inter Europol Competition należy do czołówki LMP2 na świecie.
– Wiedziałem, że na początku muszę być cierpliwy. LMP2 to zupełnie inne auto niż to, czym jeździłem do tej pory: więcej docisku, inne hamowanie, inny sposób pracy z oponami. Z każdym przejazdem czułem się pewniej, a po południu mogłem już naprawdę zaatakować. Najlepszy czas wśród debiutantów i równe tempo na dłuższym przejeździe to więcej, niż zakładałem przed testem. Dzień zaczął się nietypowo, bo w fotelu samochodu numer 14 po prostu się nie zmieściłem, ale zespół TDS Racing stanął na wysokości zadania. Dziękuję im za świetnie przygotowany samochód i zaufanie – mówi Tymek Kucharczyk.
– Ogromne podziękowania należą się Mubi, bez którego ten test by się nie odbył. Kiedy pojawiła się szansa, zareagowali od razu. Mam nadzieję, że ten wynik to dla nich także powód do dumy – dodaje Polak.
– Kiedy pojawiła się szansa na ten test, nie zastanawialiśmy się długo. Tymek po raz kolejny pokazał, że talentem i ciężką pracą potrafi otwierać sobie kolejne drzwi. Pierwszy raz w prototypie i od razu najszybszy wśród debiutantów – to wynik, który zauważył cały świat wyścigów długodystansowych. Cieszymy się, że mogliśmy być częścią tego dnia – mówi Michał Laskowski, Prezes Zarządu Mubi.




