Nie żyje Colin Anderson – partner Agaty Wróbel i nauczyciel języka angielskiego, który współpracował ze szkołami w Bielsku-Białej. Informację o śmierci Brytyjczyka przekazała medalistka olimpijska. Para od dwóch lat mieszka w Czańcu.
49-latek zmarł w środę – taką informację przekazała była sztangistka pochodząca z Jeleśni. Nie wiadomo, co było powodem śmierci, ale gdy na początku ubiegłego roku na łamach „Kroniki Beskidzkiej” i portalu opisywaliśmy ich sytuację, Brytyjczyk również zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi.
Colin Anderson to były strongman, który wspólnie z Wróbel kilka lat temu przyjechał do Polski. Para mieszkała później w różnych miejscowościach na granicy województwa śląskiego i małopolskiego. Brytyjczyk trudnił się nauką języka angielskiego – jeszcze kilka lat temu pracował w jednej z prywatnych szkół w Bielsku-Białej. Później – z powodu problemów zdrowotnych – udzielał lekcji w trybie zdalnym.
Od dwóch lat Wróbel z Andersonem i gromadą psów mieszkają w wynajmowanym domu w Czańcu. Na przełomie 2024 i 2025 roku o ich trudnej sytuacji naszą redakcję poinformowali mieszkańcy. Przy pomocy ministra sportu i turystyki Sławomira Nitrasa premier Donald Tusk przyznał Wróbel rentę specjalną, choć przysługuje jej emerytura olimpijska i świadczenia z tytułu niepełnosprawności. Przy wsparciu ministerstwa zdrowia zaoferowano jej leczenie w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, a bezpłatny transport zaoferowała lokalna firma. Wróbel ostatecznie tę formę pomocy odrzuciła.
BARTŁOMIEJ KAWALEC




