Wydarzenia Bielsko-Biała

Niechciana makulatura. Punkty skupu pękają w szwach

Fot: pixabay

Rynek makulatury w Polsce i całej Europie od dwóch lat stoi na głowie i nic nie wskazuje, żeby miał wrócić na właściwą pozycję. Odzyskanego papieru nie ma gdzie sprzedać, a jeśli już – to za grosze. Gdzie te czasy, gdy w każdej szkole obowiązywało hasło: „Zbieraj makulaturę – ratuj drzewa?”

Punkty skupu makulatury pękają w szwach. Jest coraz więcej miejsc, gdzie już nie przyjmuje się starych gazet, kartonów, pudełek i wszystkiego, co zrobione jest z papieru. Tam zaś, gdzie da się jeszcze coś upchnąć, za kilogram makulatury można dostać dosłownie grosze. Tak jest na przykład w firmie „Operstus”, która za kilogram kartonu płaci 2 gr, a za gazety 8 groszy. Z kolei mniejsze firmy trudniące się skupem surowców wtórnych przestały już w ogóle przyjmować makulaturę.– Od miesiąca nie odbieramy żadnej makulatury – mówi Tomasz Pietras z firmy „Hanacolor” w Bielsku-Białej. – Niestety, nie mamy już gdzie jej magazynować, a papiernie, którym z kolei dostarczaliśmy towar, też już nie chcą makulatury.

Z kwitkiem odchodzą więc wszyscy, którzy jeszcze do niedawna sprzedawali tutaj gazety, kartony, pudła i inne papierowe wyroby. – W dobrych czasach odbieraliśmy dziesiątki ton makulatury – wspomina  Tomasz Pietras. – Od ludzi, szkół, instytucji. Teraz wszystkim odmawiamy. Rynek po prostu padł i na razie nie ma perspektyw, by w najbliższej przyszłości coś się w tym względzie zmieniło.

Co się stało, że w dobie powszechnej walki o środowisko naturalne, zbieranie makulatury nikomu już się nie opłaca? Okazuje się, że to efekt decyzji Chin, które dwa lata temu zamknęły swoje rynki na import m.in. właśnie makulatury. Od tego momentu Europa, jak twierdzą znawcy tematu, dusi się od nadmiaru papieru z odzysku. Na ten temat właśnie wypowiedział się niedawno na łamach portalu Euractiv.com Ulrich Leberle, dyrektor ds. surowców w Cepi – europejskim stowarzyszeniu reprezentującym przemysł papierniczy. „Europejski rynek surowców wtórnych, w tym dotyczący odzysku papieru, znajduje się w kryzysie” – stwierdził Leberle. – „Spowodowało to gwałtowny spadek cen na makulaturę o blisko 300 procent”. Z publikacji można się też dowiedzieć, że od ponad dwóch lat Europa nie ma co zrobić z blisko 12 mln ton papieru z odzysku. Tyle bowiem zostaje go po wykorzystaniu makulatury na potrzeby własne w krajach europejskich.

Nie ma się więc co dziwić, że i bielskie skupy makulatury ledwo zipią, bo coś, co jeszcze nie tak dawno było niezłym biznesem, dzisiaj się nie opłaca. Problem ze zbyciem makulatury dotyka też coraz poważniej bielski Zakład Gospodarki Odpadami, co z pewnością w jakiejś mierze ma wpływ również na kształtowanie się ceny za odbiór śmieci od mieszkańców. ZGO, podobnie jak większość tego typu zakładów w Polsce, staje na głowie, aby pozbyć się makulatury i wszelkich papierowych odpadów przynajmniej po tak zwanych kosztach. Ale jest to coraz trudniejsze.

– Papiernie są już przepełnione – mówi Piotr Prochot, jeden z dyrektorów w bielskim ZGO. – Tiry z makulaturą wędrują więc po całym kraju, a ostatnio docierają nawet poza granice Polski.

Bywa, że do tony odzyskanego od mieszkańców papieru trzeba dopłacać, aby ktoś w ogóle go odebrał.

9
Skomentuj

avatar
8 Komentarzy
1 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
9 Komentarzy
- AntoniJRlogikOsetEeema Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
JR
Gość
JR

To skąd papiernie biorą surowiec do produkcji papieru i nowych kartonów ? Lepiej przerobić świeże drzewa na celulozę niż makulaturę. Tak właśnie dba się o środowisko.

logik
Gość
logik

Będzie jeszcze gorzej, małe zamówione zakupy dostarczane są w wielkich kartonach .
Widzimy to codziennie.
Ci co niby tak bardzo dbają o to aby chore krzaki czasem nie zostały ścięte , nie widzą nic po za nimi.
Wszystko to jakieś chore i pozbawione logiki myślenia.

Oset
Gość
Oset

Makulatura idzie do pieca na rozpałkę, a co do ratowania drzew to nie ma już czego ratować ,

Eeema
Gość
Eeema

Teraz za makulature jak chce sie oddac to trzeba zaplacic za 1 tone 200 zl. Zalosne

Paweł
Gość
Paweł

A brykietów się z tego nie da robić ?

Adam
Gość
Adam

Czeeee

Wojtek
Gość
Wojtek

Proszę popytać tych, którzy zajmowali się skupem makulatury, jakie warunki ni z gruchy ni z pietruchy musieli spełniać, aby móc wciąż prowadzić ten biznes.
Spaliły się skupy śmieci gdzieś w Polsce, to dowalmy przedsiębiorcom kosztów, żeby tą makulaturę zabezpieczyć. Nawet nie wiecie do jakiej destrukcji może doprowadzić jeden urzędnik i jego głupia decyzja

Hermenegilda
Gość
Hermenegilda

Proszę sprawdzić jak jest na wsiach. Kubły (zwykle worki)) na papier są puste, standardowo nie ma oddawania papieru przy odbiorze worków z segregacją. Może do wytłumaczenia.

- Antoni
Gość
- Antoni

– Brak gospodarności ze skupem makulatury. Szkoda, bo istnieją ciekawe akcje zbiórki makulatury np. Opus pro misio przez 8 lat zbierał makulature przy koś ciołach np w Warszawie w ubieglym2019 przy 12 kosciolach.Fundusze były przeznaczane na budowe. studni w Afryce m.in. pod hasłemi – 1 kg makulatury to 75 litrów wód, 1 toną makulatury to uratownych 18 drzew. Wladzo obudz sie i napraw to. AS