Bielsko-Biała Kultura i rozrywka

O włókniarzach, fabrykach i bielskiej tożsamości

Fot. Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej

Przemysł włókienniczy przez dziesięciolecia kształtował oblicze Bielska-Białej i życie jego mieszkańców. O tym, jak zmieniał się wizerunek włókniarzy oraz jakie ślady pozostawił w lokalnej tożsamości, opowiada nowa wystawa prezentowana w Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej – Starej Fabryce.

Ekspozycja zatytułowana jest „Włókniarze. Propaganda, rytuał, dziedzictwo” i prowadzi zwiedzających od czasów Polski Ludowej po współczesność, pokazując nie tylko historię przemysłu tekstylnego, ale także sposób, w jaki przez lata budowano społeczne wyobrażenia o pracy i pracownikach.

Pierwsza część wystawy poświęcona jest wizerunkowi robotnika w PRL. Za pomocą malarstwa, rzeźby, plakatu i sztuki medalierskiej pokazano, jak państwowa propaganda kreowała obraz pracownika jako bohatera nowego porządku społecznego. Na tym tle przedstawiona została historia włókniarzy. Ważną rolę odgrywają tu kobiety. To właśnie włókniarki stanowiły znaczną część załóg fabryk, wykonując ciężką i wymagającą pracę przy maszynach. Jednocześnie stawały się bohaterkami oficjalnej narracji, która podkreślała ich zaangażowanie i poświęcenie, znacznie rzadziej wspominając o trudach codziennej pracy.

Ekspozycja przypomina również ważne wydarzenia z historii środowiska włókniarskiego, w tym obchody Dnia Włókniarza. Szczególne miejsce zajmują plakaty związane z tym świętem. Stanowią one przykład spotkania propagandowego przekazu z wysokim poziomem artystycznym polskiej szkoły plakatu.

Wystawa nie zatrzymuje się jednak na przeszłości. Jej kolejne części pokazują przemiany, jakie zaszły po 1980 roku, oraz współczesne oblicze branży tekstylnej. Dziś dawni bohaterowie oficjalnej propagandy sami tworzą marki, produkty i własny wizerunek, stając się autorami swoich historii.

„Włókniarze. Propaganda, rytuał, dziedzictwo” to nie tylko opowieść o fabrykach i pracy. – To również spojrzenie na przemysłową historię Bielska-Białej jako na żywe dziedzictwo, które wymaga krytycznej refleksji, ale też szacunku – podkreśla kurator wystawy Mateusz Bielesz. Wystawa przypomina, że choć wiele zakładów przemysłowych zniknęło już z mapy Bielska-Białej, ich dziedzictwo nadal pozostaje ważnym elementem miejskiego krajobrazu i świadomości mieszkańców.

Wystawa trwa do 31 sierpnia.

google_news
Kronika Beskidzka prasa