Wydarzenia Bielsko-Biała

Odpowie za nękanie 17-latki i „szon patrole”

Zdjęcie poglądowe

Nawet osiem lat więzienia grozi 19-latkowi, który za pomocą fałszywych kont w mediach społecznościowych nękał 17-letnią dziewczynę. Sprawa ma związek z głośnym zjawiskiem tzw. szon patroli, a śledczym udało się namierzyć sprawcę dzięki współpracy z operatorem telekomunikacyjnym i platformami społecznościowymi.

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe. Z ustaleń śledczych wynika, że sprawca dodał 17-latkę do grupy społecznościowej o nazwie „szonownia”. Z fałszywych kont przesyłał jej wiadomości tekstowe zawierające słowa powszechnie uznane za obelżywe, a także wykonał do niej połączenie głosowe. – Zachowanie to wzbudziło w pokrzywdzonej uzasadnione poczucie zagrożenia oraz poniżenia i istotnie naruszyło jej prywatność – wyjaśnia prokurator rejonowy Zbigniew Długosz.

Treść wiadomości jednoznacznie wskazywała na to, że podejrzany doskonale wiedział, kogo atakuje. Mając na uwadze dobro małoletniej, nastolatka została przesłuchana przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej w specjalnym trybie chroniącym osoby nieletnie. Świadek jest przesłuchiwany w ten sposób zazwyczaj tylko raz, aby nie musiał wielokrotnie wracać do trudnych i traumatycznych wspomnień. Jak przekazała nam prokuratora, pokrzywdzona w momencie składania zeznań nie miała pojęcia, kto stoi za hejtem.

W toku postępowania śledczy przeszukali miejsce zamieszkania oskarżonego 19-latka, zabezpieczając jego komputer oraz telefon. Kluczowe dla ustalenia tożsamości hejtera okazały się dane pozyskane od operatorów telekomunikacyjnych i współpraca z podmiotami zarządzającymi platformami społecznościowymi. Przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Dotychczas nie był karany – dodaje prokurator Długosz.

19-latek w momencie popełnienia czynu był pełnoletni i będzie odpowiadał za przestępstwo jako osoba dorosła. Za uporczywe nękanie innej osoby, co naruszyło jej prywatność, grozi mu od pół roku do 8 lat więzienia. Sprawa oskarżonego niebawem rozpocznie się przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej.

Sprawa stanowi konsekwencję zjawiska, które stało się głośne w całej Polsce jesienią ubiegłego roku i dotarło również do Bielska-Białej. Samozwańczy „strażnicy moralności” patrolowali wówczas galerie handlowe, a w mediach społecznościowych zakładali zamknięte grupy, w których publikowali zdjęcia – ich zdaniem – niestosownie ubranych nastolatek i opatrywali je wulgarnymi komentarzami.

Nazwa zjawiska i tworzonych grup wywodziła się ze słowa „szon”, będącego skróconą wersją wulgarnego określenia kobiety. Służby zapowiadały wyciąganie konsekwencji wobec sprawców takich działań.

BARTŁOMIEJ KAWALEC

google_news
Kronika Beskidzka prasa