Wydarzenia Wadowice

Ośmioklasowe tylko z nazwy

W gruzach legły nadzieje wszystkich, którzy liczyli na to, że podstawówki w Miejscu i Spytkowicach Przewozie będą działały w pełnym zakresie, jako szkoły ośmioklasowe. Teoretycznie mogą, ale tylko pod warunkiem, iż do poszczególnych klas będzie uczęszczała nierealna do osiągnięcia liczba uczniów…

Zgodnie z przegłosowanym przez samorząd projektem sieci szkół, wszystkie podstawówki działające na terenie spytkowickiej gminy będą placówkami ośmioletnimi. Ale w dwu najmniejszych – w Miejscu i Spytkowicach Przewozie minimalna liczba dzieci w oddziale klasowym musi wynieść 12. Nie zostanie on utworzony, jeśli ilość uczniów okaże się niższa. To ograniczenie nie dotyczy tylko klas od pierwszej do trzeciej. W praktyce oznacza to, że te dwie podstawówki będą trzyletnie, bowiem liczebność oddziałów w najlepszym razie sięga w nich 8 osób, a bywa i mniejsza. Czwartoklasiści i starsi uczniowie będą dowożeni do spytkowickiej „Jedynki”.

Jak podkreśla wójt Mariusz Krystian, najmniejsze szkoły w gminie nie mają odpowiedniej bazy lokalowej, by w godziwych warunkach uczyło się tam po osiem klas. Zwłaszcza ta w Spytkowicach Przewozie, w której kosztem innych pomieszczeń (na przykład gabinetu dyrektorki) można by było wygospodarować najwyżej 7 sal lekcyjnych. – Ponadto od września tego roku gminy będą musiały zapewnić miejsca przedszkolne wszystkim trzylatkom. Gdyby u nas rodzice postanowili zapisać do przedszkoli wszystkie dzieci w odpowiednim wieku, zabrakłoby nam dziewięciu oddziałów. Skromnie licząc, może zgłosić się tylu, że braknie czterech. Moglibyśmy umiejscowić je w wolnych pomieszczeniach w szkołach w Miejscu i Przewozie – mówi włodarz.

Niektórzy radni nie ukrywali, że zależy im na tym, by w obu podstawówkach nauka odbywała się od pierwszej do ósmej klasy. – W sąsiedniej gminie Zator minimalna liczba dzieci w oddziale klasowym, niezbędna do jego otwarcia, wynosi pięcioro – stwierdził Adam Chodacki, a następnie złożył wniosek o to, by przyjąć taki sam poziom w Miejscu i Przewozie. Poparła go Grażyna Stańczyk. – Wszyscy dobrze wiemy, że szkoła w Miejscu jest w pełni zdolna do tego, by funkcjonować jako ośmioletnia. Bardzo proszę wysoką radę, poprowadźmy rzetelną, a przy tym serdeczną, pełną zrozumienia dyskusję – apelowała, podtrzymując wniosek Adama Chodackiego. Ale kiedy przewodniczący Jerzy Piórowski poddał go pod głosowanie, wyszło na jaw, że 10 z 14 obecnych na sali radnych jest przeciwnych obniżaniu dolnego pułapu liczebności klas. Rodzice uczniów w milczeniu i z rezygnacją przysłuchiwali się obradom. Tym razem nikt nie zgłosił chęci zabrania głosu, choć w czasie poprzedniej sesji nie brakowało osób, które żarliwie prosiły o to, by ich dzieci mogły uczyć się w Miejscu i Przewozie aż do ukończenia ósmej klasy. 

google_news