Bielsko-Biała Sport

Pechowa przegrana w Łodzi. Gol w doliczonym czasie

Bramka stracona w doliczonym czasie gry zdecydował o porażce Podbeskidzia w Łodzi z ŁKS-em.

Zwycięstwo dał gospodarzom Karol Podliński, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Początek meczu przyniósł sporo walki w środku pola oraz sytuacje pod obiema bramkami. Gospodarze groźnie atakowali za sprawą Lenarda Szczygła i Andreu Arasy, z kolei zespół Podbeskidzia odpowiadał akcjami Michała Rakoczego i Lucjana Klisiewicza, jednak brakowało precyzji w wykończeniu.

Po zmianie stron obraz gry poczatkowo był wyrównany, ale z biegiem czasu to ŁKS zaczął przeważać. Pierwszy celny strzał odnotowano dopiero w 53. minucie, gdy na bramkę Szymona Brańczyka uderzał Arasa. W odpowiedzi po kontrze uderzał Marcin Urynowicz, ale strzał zza pola karnego był daleki od celu. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, gospodarze zdobyli decydującą bramkę po stałym fragmencie gry.

Podbeskidzie

ŁKS Łódź – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0 (0:0)
Bramka: Podliński (90′)

Podbeskidzie: Brańczyk – Majsterek, Biernat, Kasperkiewicz – Sitek (51. Martosz), Urynowicz, Sewerzyński (64. Iwańczyk), Hirosawa (64. Gach) – Rakoczy (80. Smoliński), Słomka – Klisiewicz (80. Szykawka). (bak)

google_news
Kronika Beskidzka prasa