Wydarzenia Cieszyn

Pomnik przyrody do wycięcia? Rośnie w tym miejscu od ponad 300 lat!

Fot. Michał Cichy

Ponad 300-letni dąb szypułkowy, piękne i majestatyczne drzewo, które rośnie w Pogwizdowie na skrzyżowaniu ulic Cieszyńskiej i Myśliwskiej jest integralną częścią krajobrazu miejscowości. Niebawem może przestać istnieć. Boją się o to okoliczni mieszkańcy i rzeczywiście ma się tak stać. Ale czy musi?

O dębie pisał “Głos Ziemi Cieszyńskiej” pisał w 2005 roku, w artykule pt. „Nieodkryty pomnik”. To jeden z najstarszych w okolicy dębów szypułkowych, ponad 300-letni, o ponad 4,5 metrowej średnicy i sięgający 16 metrów wysokości. Drzewo krótko później zostało odkryte, stając się pomnikiem przyrody. Zachowały się też znacznie starsze źródła, w których został upamiętniony. Przedstawia go też pocztówka z Pogwizdowa, z 1934 roku.

Zmiana statusu

Nie jest pewne, czy dąb znajdzie się jeszcze na jakiejkolwiek pocztówce czy zdjęciu z przyszłych lat, bo nadeszły dla niego trudne czasy. We wrześniu minionego roku Rada Gminy Hażlach podjęła uchwałę pozbawiającą drzewo statusu pomnika przyrody.

– My, jako mieszkańcy nie byliśmy poinformowani o planowanej wycince, wiele osób w ogóle o tym nie wie, a te które wiedzą się z tym absolutnie nie zgadzają. Drzewo jest prawdopodobnie najstarsze w Pogwizdowie – zwraca się do nas mieszkanka tej miejscowości.
– Czy po to właśnie uznajemy wyjątkowe walory przyrodnicze, kulturowe, historyczne i krajobrazowe drzewa, nadajemy mu status pomnika przyrody, żeby w dogodnym dla Starostwa momencie pozbawić je prawnej ochrony? Czy ono nagle straciło swoje walory? Czy rzeczywiście chcemy pozwolić na wycięcie dębu, który być może pamięta czasy Jana III Sobieskiego? – dopytuje inna mieszkanka okolicy.

W 2005 roku napisaliśmy, że dąb nie stanowi zagrożenia dla ruchu. Po 17 okazuje się, że obecnie nie tylko zagraża mu, ale też z tym ruchem koliduje. W uzasadnieniu uchwała Rady Gminy Hażlach można przeczytać, że powodem zmiany statusu drzewa jest „konieczność realizacji inwestycji celu publicznego oraz brak rozwiązań alternatywnych”.

Starostwo będzie rozbudowywać

O wyjaśnienia w tej sprawie zwróciliśmy się do Starostwa Powiatowego w Cieszynie:
– Rzeczywiście jest planowana rozbudowa odcinków dróg powiatowych tj. ulicy Katowickiej i ulicy Cieszyńskiej w Pogwizdowie, w okolicach dębu, który rośnie bezpośrednio przy jezdni. Należy zauważyć, że prace związane z rozbudową drogi, przede wszystkim dotyczące wymiany pełnej konstrukcji jezdni oraz budowę nowej kanalizacji deszczowej, spowodują uszkodzenia systemu korzeniowego drzewa, który obecnej w chwili ingeruje w istniejącą konstrukcję jezdni. Uszkodzenie systemu korzeniowego (spowodowane koniecznymi pracami ziemnymi) naruszy jego stateczność, co bezpośrednio wpłynie na bezpieczeństwo użytkowników drogi. Ponadto, należy zauważyć, że dąb rośnie na krawędzi skarpy, a więc jest niebezpiecznie pochylony w kierunku jezdni – informuje rzeczniczka prasowa cieszyńskiego starostwa Sylwia Pieczonka.

Z tej informacji nie wynika jednak, czy dąb jednoznacznie ma być usunięty, zaś z ostatnią kwestą nie zgadzają się okoliczni mieszkańcy:
– Inwestycję da się przeprowadzić w sposób, który nie będzie wymagał wycinania dębu. Jest odpowiednio dużo miejsca na poszerzenie i odmienne wyprofilowanie planowanej drogi. Wybrano jednak rozwiązanie najprostsze, czyli wycięcie wiekowego drzewa – czytamy w internetowym proteście przeciwko ewentualnemu usunięciu go.

Będą inne. Ale czy takie same?

Zwykle ostatnio popularną (niestety popularną, w sensie częstotliwości stosowania) „betonozę” łagodzi się faktem sadzenia nowych drzew. Tak ma być i w tym przypadku:
– Informuję, że w ramach zadania związanego z rozbudową ul. Katowickiej i Cieszyńskiej w Pogwizdowie zostały zaplanowane nasadzenia kompensacyjne drzew, w miejscach, które nie będą zagrażać bezpieczeństwu użytkowników drogi – dodaje Sylwia Pieczonka.
Oczywiście jest o zabieg zawsze wskazany, jednak drzewo drzewu nie jest równe.

– Drzewa są ważne dla mieszkańców dlatego, że są symbolami, pomagają tworzyć więzi emocjonalne w ramach małych społeczności, są „łącznikami” pomiędzy pokoleniami, rodzinami,
sąsiadami. W cieniu tego drzewa wychowywały się co najmniej cztery pokolenia naszych rodzin. Nie ulega wątpliwości, że najcenniejsze drzewa powinny zostać otoczone szczególną troską. Wyrazem tej troski był status pomnika przyrody, teraz arbitralnie anulowany – zwraca się do nas z takimi wnioskami czytelniczka.

– Ten ogromny dąb jest doskonale widoczny z okien mojego domu rodzinnego. Nie przesadzę mówiąc, że od wielu pokoleń jest obecny w świadomości prawie wszystkich mieszkańców Pogwizdowa. Kto z Was nie zbierał żołędzi w drodze do szkoły? Wielu naszych przodków pewnie miało takie same wspomnienia. Chcemy, żeby nasze dzieci i wnuki też miały taką możliwość – to kolejny głos z Pogwizdowa w tej sprawie.

Mieszkańcy zauważają też, że raz wyciętego drzewa nie da się przywrócić, a dąb takich rozmiarów potrzebuje naprawdę długiego czasu, by je osiągnąć. W znacznie krótszym czasie natomiast stworzymy niemałych rozmiarów przystanki i ulice, o nie do końca jeszcze wiadomym czasie trwałości, przy ścierających się koncepcjach wygody komunikacji i życia ogółem, z tradycyjną estetyką i ekologią. Ta pierwsza opcja wydaje się coraz częściej wygrywać, przy niezmiennej akceptacji zarządców.

Ostatnio w Pogwizdowie odbyło się spotkanie z władzami samorządowymi, poświęcone sprawie rozbudowy drogi i losu omawianego drzewa. Niebawem poinformujemy o jego efektach.

Fot. Aleksandra Piskorz

google_news
E-wydanie_d
Subskrybuj
Powiadom o
guest
10 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jan
Jan
2 miesięcy temu

Miałem jadąc do pracy bliskie spotkanie z gałęziami z tego dębu , dzieci tą drogą chodzą do szkoły. Wycinka drzewa o takich rozmiarach jest jak najbardziej wskazana to nie miejsce na tak olbrzymie drzewo .

Szymon
Szymon
2 miesięcy temu
Reply to  Jan

To niech zaczną chodzić drugà stroną. Takie drzewa wymagają specjalnego traktowania(pilelęgnacji). Nie da się skompensować żadnymi pseudo nasadzeniami kilkuletnich patyków tak dużego drzewa. To jest dziedzictwo ktorego nie wolno niszczyć przebudową jakiejś wiejskiej drogi. Zresztą każdy plan można dostosować i wybrać wariant bezkolizyjny, tylko trzeba chcieć.pozdrawam z ŁODZI.

Adambebb
Adambebb
2 miesięcy temu

Przy koleji pkp walą dęby że głowa mała . To co tu jednego nie wytną jak im przeszkadza?

Adambebb
Adambebb
2 miesięcy temu

4.5m chyba obwodu. A nie średnicy….

komentarz jak dąb
komentarz jak dąb
2 miesięcy temu

Czy nie jest aby pomylona średnica z obwodem? – nieprawdopodobna średnica 4,5 m a jako obwód przy podzieleniu przez 3,14 jest 1,4 m z hakiem średnicy – o.k. Super, że został przedstawiony dąb na pocztówce z 1934 r. ale aktualne zdjęcie nie koresponduje z tamtym, nie widać miejsca z którego wyrasta i że jest to na krawędzi skarpy tuż przy drodze – czytelnik spoza Pogwizdowa ma trudno wyrobić sobie zdanie.

Dzwoneczek
Dzwoneczek
2 miesięcy temu

Pan redaktor jak widać nie lubił matematyki w szkole i teraz sadzi takie kwiatki.

o matematyce nic nie wiem
o matematyce nic nie wiem
2 miesięcy temu
Reply to  Dzwoneczek

nie wiem, może to być prawda, tylko że czytam iż dąb szypułkowy może mieć max. 3,5 m średnicy więc ten z Pogwizdowa musi być unikatem światowym. Choć wysokość o tym nie świadczy bo ma tylko 16 m wysokości (czytam, że te największe okazy mogą osiągać wysokość nawet do 50m).

Bogdan S.
Bogdan S.
2 miesięcy temu

A ja o średnicy dębu “Bez kozery powiem pińcet.” centymetrów.

niech będzie pińcet
niech będzie pińcet
2 miesięcy temu
Reply to  Bogdan S.

ale musisz dodać na jakiej wysokości mierzona ta średnica, może też bez kozery pińcet. Przy takich liczbach, mieszkańcy muszą dać radę obronić dąb bez wsparcia własnych, gminnych radnych i im podziękować za współpracę.