Wydarzenia Bielsko-Biała

Powódź, blackout, ewakuacja. Jak przygotować się na kryzys

Do 31 stycznia do wszystkich gospodarstw domowych w Polsce, również do mieszkańców Podbeskidzia, trafił rządowy „Poradnik bezpieczeństwa”. Broszura zawiera praktyczne wskazówki dotyczące zachowania w sytuacjach kryzysowych. O jakich najważniejszych kwestiach należy wówczas pamiętać i jak przygotować się na ewentualne zagrożenia?

Pożar, powódź, długotrwały brak prądu albo nagła ewakuacja rzadko przychodzą z wyprzedzeniem. Na większość takich sytuacji można się jednak przygotować wcześniej. Nie potrzeba bunkra ani zapasów na pół roku – wystarczy rozsądne minimum i plan.

W sytuacjach kryzysowych kluczowe są pierwsze godziny. To wtedy najczęściej nie ma prądu, telefon działa niestabilnie, internet znika, a służby ratownicze są przeciążone. Jeśli w tym momencie w domu nie ma wody, światła ani podstawowych zapasów, stres bardzo szybko przeradza się w chaos.

Przygotowanie nie polega na straszeniu się wojną czy katastrofami. Chodzi o ograniczenie problemów, które pojawiają się niemal zawsze: brak dostępu do sklepów, brak informacji, brak możliwości płacenia kartą i trudności z komunikacją. Dobrze przygotowany dom daje czas – a czas w kryzysie jest najcenniejszy.

Warto pamiętać, że wiele zagrożeń wygląda podobnie „od środka”. Powódź, wichura, awaria sieci energetycznej czy działania wojenne oznaczają w praktyce to samo: siedzimy w domu bez prądu, wody i pewnych informacji albo musimy się szybko ewakuować. Dlatego zamiast osobnych planów na każdą sytuację lepiej przygotować jedno solidne minimum.

Zapasy domowe

Podstawą bezpieczeństwa są zapasy pozwalające przetrwać co najmniej 72 godziny bez pomocy z zewnątrz. Nie chodzi o magazynowanie jedzenia, tylko o rzeczy praktyczne i łatwe w użyciu.

Najważniejsza jest woda. Minimum to około 3 litry na osobę dziennie – do picia i podstawowej higieny. Warto przechowywać ją w butelkach i co jakiś czas wymieniać. Jeśli w domu są filtry lub tabletki do uzdatniania wody, stanowi to dodatkowe zabezpieczenie.

Żywność powinna być trwała i gotowa do spożycia. Sprawdzą się konserwy, suchary, batony energetyczne, kasze błyskawiczne, zupy instant, suszone owoce. Produkty wymagające gotowania lub chłodzenia w kryzysie szybko stają się bezużyteczne. Warto pamiętać o ręcznym otwieraczu do puszek.

Apteczka to kolejny obowiązkowy element. Powinna zawierać leki przyjmowane na stałe (z zapasem na kilka dni), środki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, materiały opatrunkowe, bandaże, opatrunki na oparzenia, rękawiczki jednorazowe, środek do dezynfekcji oraz opaskę do tamowania krwotoków. W kryzysie dostęp do lekarza może być utrudniony.

Światło i pieniądze

Brak prądu oznacza nie tylko ciemność, ale też brak informacji. Dlatego w domu powinna znaleźć się latarka (najlepiej kilka), zapas baterii oraz radio na baterie lub na korbkę. Radio często pozostaje jedynym źródłem oficjalnych komunikatów.

Niezbędne są również powerbanki i kable do ładowania telefonów. Warto naładować je wcześniej i korzystać z telefonu oszczędnie, np. wysyłając SMS-y zamiast dzwonić.

Często pomijanym elementem jest gotówka. Podczas długotrwałego braku prądu nie działają terminale płatnicze, bankomaty i aplikacje bankowe. Kilkaset złotych w małych nominałach może okazać się niezbędne do zakupu podstawowych rzeczy.

Plecak ewakuacyjny

Jeśli służby zarządzą ewakuację, nie będzie czasu na pakowanie. Dlatego plecak ewakuacyjny powinien być przygotowany wcześniej i stać w łatwo dostępnym miejscu. Najlepiej, aby miał go każdy domownik – również dziecko.

W plecaku powinny znaleźć się: woda, jedzenie na jeden–dwa dni, apteczka, latarka, radio, baterie, telefon z ładowarką i powerbankiem. Bardzo ważne są dokumenty – dowód osobisty, paszport, polisa ubezpieczeniowa – najlepiej w kopiach papierowych i cyfrowych. Do tego ubrania dostosowane do pory roku, folia termiczna, koc lub lekki śpiwór. Przydadzą się też scyzoryk, zapalniczka, worki na śmieci i papierowa mapa – systemy GPS mogą bowiem nie działać.
Plecak ewakuacyjny warto co kilka miesięcy przeglądać, sprawdzając terminy ważności i dostosowując zawartość do pory roku.

Pożar, powódź, blackout

Na wypadek pożaru w domu powinny być zamontowane czujniki dymu i czadu, a także gaśnica i koc gaśniczy. Drogi ewakuacyjne muszą być drożne, a domownicy powinni wiedzieć, gdzie odciąć gaz i prąd. W czasie pożaru nie używa się windy i nie gasi się wodą urządzeń elektrycznych ani palącego się tłuszczu.
Przy zagrożeniu powodziowym liczy się szybka reakcja. Warto zabezpieczyć drzwi i okna, przygotować worki z piaskiem, przenieść cenne rzeczy na wyższe kondygnacje i zaparkować samochód w bezpiecznym miejscu. Jeśli zostanie ogłoszona ewakuacja, nie należy zostawać, „żeby pilnować domu”.

Długotrwały brak prądu, tak zwany blackout, oznacza brak ogrzewania, wody i płatności bezgotówkowych. Alternatywne źródła światła, oszczędzanie energii w telefonach i ograniczenie otwierania lodówki pomagają przetrwać pierwsze dni. Warto też odłączyć urządzenia od sieci, aby uniknąć uszkodzeń po powrocie zasilania.

Plan rodzinny

Każda rodzina powinna mieć prosty plan na kryzys. Warto ustalić, gdzie spotykamy się, jeśli nie ma łączności – jedno miejsce w pobliżu domu i drugie poza okolicą. Dobrze jest zapisać numery telefonów na kartce, a nie tylko w telefonie.

Szczególnej uwagi wymagają dzieci, seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami. Warto wcześniej ustalić, kto pomoże im w razie ewakuacji. Nie zapominajmy też o zwierzętach – one również potrzebują wody, jedzenia i transportu.

Przygotowanie do kryzysu nie wymaga dużych pieniędzy ani specjalistycznej wiedzy. Wymaga decyzji, żeby zrobić to wcześniej, a nie wtedy, gdy zabraknie prądu, wody i czasu. Bo w trudnej sytuacji lepiej mieć latarkę, zapas wody i plan B niż improwizować w stresie.

google_news
Kronika Beskidzka prasa