Bielsko-Biała Sport Cieszyn

PŚ Wisła 2025: Domen Prevc wygrywa, najlepszym z Polaków Piotr Żyła | ZDJĘCIA

W pierwszym indywidualnym konkursie na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle triumfował Słoweniec Domen Prevc. Biało-czerwoni zaprezentowali się przeciętnie, a najlepszy z Polaków Piotr Żyła ukończył zawody na 14. pozycji.

Zwycięzca ze Słowenii otrzymał notę 286,2 pkt., skacząc na odległość 136 i 130 metrów. Drugi był Niemiec Philipp Raimund (129 i 130,5 m – 279,4 pkt.), a skład podium uzupełnił Japończyk Ryoyu Kobayashi (130,5 i 123 m – 267,2 pkt.). W konkursie startowało pięciu naszych reprezentantów. Najlepiej wypadł Piotr Żyła (123,5 i 126,5 m – 254,9 pkt.), który zajął 14. miejsce. 25. był Kacper Tomasiak (122 i 123 m – 244,8 pkt.), a lokatę niżej uplasował się Dawid Kubacki (123 i 119 m – 239,7 pkt.). Tuż poza serią finałową, na 31. pozycji rywalizację ukończył Maciej Kot (120,5 m – 117 pkt.), natomiast Paweł Wąsek (122 m – 116,3 pkt.) ostatecznie był 34.

– Dzisiaj też bananów pożarłem, tak że energia była – ze śmiechem komentował Piotr Żyła. – Jestem usatysfakcjonowany, bo to jest jakiś tam mały kroczek do przodu, a patrząc na to, jak skakałem w Skandynawii, to nawet duży. Zadowolony jestem ogólnie z całej pracy, jaką od wczoraj wykonuję w Wiśle. Pomalutku trzeba budować formę, żeby te skoki były stabilniejsze. Wiem, że jeszcze dzisiaj też dużo rezerwy było, bo spadało mi trochę z progu, co jak na mnie jest dziwne, bo ja zawsze za wcześnie wychodziłem z progu. Natomiast tutaj mnie tak trochę urywało, ale mimo tego energia była dobra i coś tam jeszcze się udało z tego polecieć. Atmosfera była super, od razu czuć tą energię i to jest fajne. Lubię właśnie ten taki dodatkowy dreszczyk, że ci kibice są i można jeszcze takiej dodatkowej energii dostać – powiedział skoczek WSS Wisła.

– Większa publiczność i przez to mam minimalnie większy stres. Niemniej dobrze się z tym czuję. Jak się wsiada na belkę to widać, że jest bardzo dużo kibiców i wszyscy dopingują. Myślę, że udało mi się tą atmosferę i ten dreszczyk emocji przekształcić bardziej w pozytyw niż w negatyw, a presja mnie tak jakoś nie przytłoczyła. Mam pewną regularność, punktuję, a wiadomo, że zawsze jest lepiej oddawać wszystkie możliwe skoki konkursowe, a to jest możliwe jeśli wchodzisz do drugiej serii. Na pewno chciałoby się troszeczkę więcej, ale myślę, że na razie mogę być z tych wyników zadowolony – powiedział z kolei Kacper Tomasiak, zawodnik LKS Klimczok Bystra.

google_news
Kronika Beskidzka prasa