Ponad 20 osób stara się o pracę w Komendzie Śląskiego Oddziału Straży Granicznej. Za nimi drugi etap postępowania kwalifikacyjnego. Kandydaci do służby przystąpili do testów z wiedzy ogólnej, znajomości wybranego języka obcego oraz sprawności fizycznej. Ostatnim elementem rozmowa kwalifikacyjna, w trakcie której mieli okazję do zaprezentowania swoich kompetencji predysponujących ich do służby w Straży Granicznej.
Jak informuje Szymon Mościcki, pełniący obowiązki rzecznika prasowego komendanta oddziału Straży Granicznej w Raciborzu, zdradza, że pozytywny wynik z drugiego etapu otrzymało 21 osób – 9 kobiet i 12 mężczyzn. Przed nimi ustalenie zdolności fizycznej i psychicznej do służby przez komisję lekarską.
– Te osoby, które pomyślnie przejdą badania lekarskie, będą miały możliwość podjęcia służby w Śląskim Oddziale Straży Granicznej. Zanim jednak rozpoczną realizację obowiązków służbowych, wezmą udział w szkoleniu podstawowym i podoficerskim w jednym z ośrodków szkolenia Straży Granicznej. Po ich pomyślnym ukończeniu rozpoczną służbę w placówkach Straży Granicznej w Bielsku-Białej, Katowicach-Pyrzowicach, Rudzie Śląskiej, Opolu lub Sosnowcu – wyjaśnia Szymon Mościcki.
W Śląskim Oddziale Straży Granicznej prowadzony jest ciągły nabór kandydatów do służby. W 2022 roku planowane jest przyjęcie nawet 80 osób. Najbardziej sprawni fizycznie, posiadający odpowiednie predyspozycje, będą mogli zasilić szeregi Wydziału Zabezpieczenia Działań, który funkcjonuje w Śląskim Oddziale Straży Granicznej od 1 lipca 2021 roku.
Ładna ściema i tyle. Dostają się ludzie całkowicie niezdolni do tych zawodów a ci ich psychologowie to zostawię beż komentarza.
Czemu nie powiedzą że chętnych jest dużo a 90 procent odpada na badaniu wariografem, maszynie która jest w 70 %% wiarygodna, znam osoby które miały za uszami a przeszły a ludzie którzy nie pija nie pala nie mają żadnego mandatu nie zdają, a po tym badaniu można starać się kolejny raz dopiero po roku karencji, po roku!!! I oni się dziwią ze ludzi nie ma a Ci co są to służby niby 12 a przychodzi sie na służbę po 15 godzin….
Teraz polska młodzież chce pracować najchętniej jako Influencer, szafiarka czy youtuber. Takie czasy.
I dlatego trzeba nam zagraniczniaków.
Główny nacisk kładzie się na naukę push-backów.
Wystarczy zwrócić się do uchodźców wojennych z Ukrainy, uprościć procedury i nie ma wakatów.