Od rana do późnego wieczora, od szkolnych i klubowych zajęć sportowych po indywidualne treningi i rekreację. Orlik przy ul. Juliusza Słowackiego w Bielsku-Białej od lat przyciąga miłośników aktywności fizycznej w różnym wieku. Po gruntownej modernizacji zyskał nowe boiska, odświeżoną bieżnię i dodatkowe możliwości uprawiania sportu. – Obiekt pachnie nowością, ale najważniejsze jest to, że tętni życiem – podkreśla prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski. Zapraszamy do obejrzenia reportażu Beskidzkiej TV!
Od rana do wieczora
Orlik przy ul. Słowackiego został oddany do użytku w 2009 roku i stał się jednym z najpopularniejszych obiektów sportowych w mieście. Według szacunków Bielsko-Bialskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji rocznie odwiedza go ponad 100 tysięcy osób.
– To jeden z dwudziestu obiektów zarządzanych przez BBOSiR, a zarazem ten, który cieszy się największym zainteresowaniem mieszkańców. W ciągu dnia korzystają z niego szkoły, po południu indywidualni sportowcy – od piłkarzy po lekkoatletów. Spotykają się tu dzieci, młodzież i seniorzy – mówi Sebastian Wyszyński, dyrektor BBOSiR-u.
Mieszkańcy mocno odczuli przerwę związaną z remontem. Pracownicy ośrodka regularnie otrzymywali pytania o termin ponownego otwarcia kompleksu. – Bielszczanie bardzo czekali na powrót na Orlik. Pytali, kiedy znów będzie można trenować, a teraz widzimy, że obiekt jest wykorzystywany niemal bez przerwy. Zapraszamy wszystkich, bo naszym zadaniem jest udostępnianie tej infrastruktury jak najszerszemu gronu mieszkańców – podkreśla dyrektor.
Jak opowiada Michał Zarębski, kierownik działu administracji terenów rekreacyjnych w BBOSiR-ze, dzień na Orliku zaczyna się wcześnie i kończy dopiero późnym wieczorem. – Obiekt jest otwierany o godz. 8, ale zdarza się, że szkoły i biegacze pojawiają się jeszcze wcześniej. Aktywność trwa nawet do godz. 21-22. Trenują tu lekkoatleci, biegacze i piłkarze, ale również osoby zainteresowane kalisteniką, szachami i innymi formami rekreacji – wylicza.
Ta różnorodność jest jedną z największych zalet kompleksu. Można tu trenować pod okiem trenerów, przygotowywać się do zawodów, rozegrać mecz, popracować nad siłą albo po prostu wyjść z domu i poruszać się na świeżym powietrzu.

Bieżnia sprzyjająca rekordom
Z modernizacji szczególnie cieszą się lekkoatleci. Dobra nawierzchnia, odpowiednie warunki treningowe i dogodny dojazd mają ogromne znaczenie zarówno dla zawodników przygotowujących się do startów, jak i dzieci stawiających pierwsze kroki w sporcie.
Katarzyna Dobija, trenerka Klubu Sportowego „Sprint”, bardzo dobrze ocenia odnowioną bieżnię. – Nawierzchnia Mondo świetnie sprawdza się podczas biegania, co widać również po uzyskiwanych wynikach. Obiekt daje nam też możliwość urozmaicania treningów o ćwiczenia siłowe. To bardzo dobre miejsce do szkolenia zawodników, także ze względu na położenie. Dzieci z Bielska-Białej i okolic mogą tu łatwo dojechać – podkreśla trenerka.
Dla młodych sportowców Orlik jest miejscem codziennej pracy nad szybkością, techniką i wytrzymałością. Nina, która trenuje w Sprincie, korzysta z różnych możliwości, jakie oferuje kompleks. – Bardzo lubię ten stadion. Świetnie się tu biega i można poprawiać swoje rekordy prędkości. Korzystam też z urządzeń do ćwiczeń i skaczę w dal. Mam niedaleko z domu, dlatego chętnie tu trenuję – opowiada.
Podobne odczucia ma Oliwia Jaromin, biegaczka KS Sprint. – To jeden z moich ulubionych obiektów do biegania. Na tej bieżni trenuje się naprawdę dobrze – mówi.
Paweł Sacha, sprinter bielskiego klubu, zwraca uwagę na dodatkowe możliwości, jakie pojawiły się po modernizacji. – Skupiam się przede wszystkim na sprintach, dlatego ten obiekt jest dla mnie bardzo dobrym miejscem do treningu. Cieszę się również z nowych drążków, bo pozwalają łączyć lekkoatletykę z innymi formami aktywności. Widzę coraz więcej osób ćwiczących kalistenikę i uprawiających inne sporty. Dużym atutem jest też łatwy dojazd komunikacją miejską – podkreśla.
Codzienna dawka ruchu
Orlik służy nie tylko zawodnikom przygotowującym się do sportowych startów. Dla wielu mieszkańców to stały punkt dnia i sposób na utrzymanie dobrej kondycji. Damian Stawicki przyznaje, że poranny trening stał się częścią jego codzienności. – Kiedy budzę się rano, najczęściej zaczynam dzień właśnie tutaj. Biegam trzy kilometry na bieżni, a potem korzystam z nowych urządzeń, które pomagają mi dbać o kondycję. Lubię też jazdę na rowerze i ćwiczenia siłowe. Plenerowa siłownia sprawdziła się u mnie na dziesiątkę – mówi.
Takie odczucia mieszkańców pokazują, że dobrze przygotowana infrastruktura sportowa może być czymś więcej niż miejscem organizowania treningów. Ułatwia wyrobienie zdrowych nawyków, daje przestrzeń do regularnego ruchu i pozwala dopasować aktywność do własnych możliwości. Znaczenie ma również to, że na Orliku spotykają się różne pokolenia. – Orlik cieszy się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców, dlatego ta inwestycja była tak potrzebna – podkreśla Sebastian Wyszyński.

Nowe boiska i oświetlenie
Modernizacja objęła znacznie więcej niż samą bieżnię. Na boisku piłkarskim pojawiła się nowa nawierzchnia ze sztucznej trawy, a boisko wielofunkcyjne zyskało nawierzchnię poliuretanową. Zmodernizowano oświetlenie i system monitoringu, odnowiono szatnie oraz sanitariaty. Pojawiły się też ławki i tablica wyników.
– Mamy nowe boisko ze sztuczną nawierzchnią wypełnioną granulatem korkowym. To jedno z pierwszych takich boisk w Polsce. Odnowiliśmy również bieżnię i nawierzchnię poliuretanową. Cieszy nas też nowe oświetlenie – mówi Sebastian Wyszyński.
Na terenie kompleksu powstały także miniboisko do piłki nożnej i strefa street workout. Jest też coś dla osób, które szukają mniej oczywistych form aktywności: pole do gry w pétanque. Ta wywodząca się z Francji gra towarzyska nie wymaga wyczynowej kondycji, za to liczą się w niej precyzja i zręczność. Może być okazją do wspólnej zabawy dla dzieci, dorosłych i seniorów. Do dyspozycji użytkowników są również szachy plenerowe i odnowione piłkarzyki.
Prace zaplanowano tak, aby kompleks mógł jak najszybciej wrócić do użytkowania przez szkoły. Jak wyjaśnia Michał Zarębski, właśnie dlatego zdecydowano się przeprowadzić remont w wakacje. – Zdajemy sobie sprawę, że prace w czasie ładnej pogody mogły budzić pytania, ale Orlik jest intensywnie wykorzystywany w roku szkolnym. Zależało nam, by przeprowadzić modernizację podczas wakacyjnej przerwy i udostępnić obiekt placówkom oświatowym, gdy tylko wrócą zajęcia. Odnowiliśmy również sanitariaty i szatnie, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi.
2,7 mln zł
Orlik przy ul. Słowackiego powstał w 2009 roku. Po kilkunastu latach intensywnego użytkowania gruntowny remont był już potrzebny. Prace rozpoczęły się w czerwcu 2026 roku, a po przerwie kompleks ponownie otwarto 7 września. – Przy tak dużej frekwencji remont był koniecznością. Orlik ma już swoje lata, więc przyszedł czas na gruntowną modernizację. Dziś wszystko pachnie nowością i bardzo się z tego cieszę – mówi Jarosław Klimaszewski, prezydent Bielska-Białej.
W kwietniu 2024 roku BBOSiR wystąpił do Ministerstwa Sportu i Turystyki o dofinansowanie inwestycji. Miasto otrzymało milion złotych wsparcia. Początkowo modernizację planowano na 2025 rok, jednak dwóch postępowań przetargowych nie udało się rozstrzygnąć, ponieważ złożone oferty przekraczały środki przewidziane na ten cel. Wykonawcę wyłoniono dopiero w trzecim postępowaniu. Całkowity koszt prac wyniósł 2,7 mln zł, z czego 1,7 mln zł stanowił wkład własny.
Prezydent podkreśla, że program Orlik zapoczątkowany przez ministerstwo przyniósł wiele podobnych obiektów, które przez lata służyły lokalnym społecznościom. Dziś ważne jest, by odpowiednio o nie dbać i dostosowywać je do potrzeb użytkowników. – To bardzo popularny obiekt, dlatego warto było przeznaczyć środki na jego odnowienie. W zdrowym ciele zdrowy duch – mówi Jarosław Klimaszewski. Zwraca też uwagę na znaczenie sportu w życiu młodych ludzi i wyzwania, z którymi mierzą się współcześnie. – Aktywność fizyczna może być ważnym wsparciem dla młodzieży, która mierzy się dziś z wieloma problemami. Takie miejsca pomagają budować odporność i dają możliwość spędzania czasu w zdrowy, wartościowy sposób. Zapraszam wszystkich do korzystania z Orlika – zachęca prezydent.

W kolejce Wapienica
Odnowiony Orlik to nie jedyna inwestycja, która ma poprawić warunki uprawiania sportu w Bielsku-Białej. W planach miasta jest również modernizacja pełnowymiarowego stadionu lekkoatletycznego „Sprintu” w Wapienicy. Ma on zostać przystosowany do organizacji zawodów najwyższej krajowej rangi. – Orlik znajduje się w centrum miasta, ale pamiętamy również o dzielnicach położonych dalej od śródmieścia. W Wapienicy planujemy modernizację stadionu lekkoatletycznego, tak aby można było rozgrywać tam zawody najwyższej krajowej rangi – zapowiada Jarosław Klimaszewski.
Na taką zmianę czekają również środowiska sportowe. Katarzyna Dobija podkreśla, że możliwość organizowania zawodów na odpowiednim poziomie byłaby ważna nie tylko dla lokalnych zawodników. – Bardzo nam na tym zależy. Kiedy jeżdżę na zawody, trenerzy ze Śląska i innych regionów pytają, kiedy Bielsko-Biała znów będzie miała stadion, na którym można organizować zawody lekkoatletyczne – mówi trenerka KS Sprint.
Na razie lekkoatleci trenują między innymi na zmodernizowanym Orliku. Paweł Sacha liczy, że po zakończeniu prac w Wapienicy będą mogli korzystać także z tamtejszego stadionu. – Na razie trenuję na Orliku, ale kiedy stadion w Wapienicy będzie gotowy, pewnie właśnie tam będziemy trenować i biegać. Mam nadzieję, że uda się to zrealizować jak najszybciej – mówi sprinter.
Modernizacja Orlika już przyniosła mieszkańcom konkretne korzyści. Kolejna inwestycja może stworzyć jeszcze lepsze warunki dla rozwoju bielskiej lekkoatletyki i organizacji zawodów. W obu przypadkach chodzi o to samo: zapewnić ludziom przestrzeń, w której mogą trenować, rozwijać umiejętności, dbać o zdrowie i czerpać radość z aktywności fizycznej.
Autorzy reportażu:
Bartosz Augustyniak
Marcin Kałuski




