Wydarzenia Cieszyn

Tiry dalej jeżdżą na skróty

Fot. Krzysztof Marciniuk

Powracamy do sprawy tirów na ulicy Katowickiej w Cieszynie kolejny raz, ponieważ można odnieść wrażenie, że odpowiedzialne za ten stan rzeczy urzędy lekceważą wagę problemu. Rzecz w tym – przypomnijmy to ponownie – że po zakończeniu remontu kilkukilometrowego odcinka drogi wojewódzkiej 938 (od ronda w Pastwiskach do ronda w Hażlachu) ciężarówki wróciły na tę trasę. Bo tędy bliżej od strony Katowic niż drogą krajową nr 81 i drogą ekspresową S 52, w dodatku przejazd jest darmowy.

Jeszcze w trakcie modernizacji ulicy Katowickiej wiele mówiło się o potrzebie zmiany organizacji ruchu. Dopominali się o to sami mieszkańcy, dopominały się władze Cieszyna i gminy Hażlach. Niemal rok temu, bo 20 września, do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego trafił wniosek władz samorządowych, dotyczący wyeliminowania ruchu tranzytowego na tzw. starej drodze katowickiej. Samorządy zaproponowały kilka ciekawych rozwiązań i… do dzisiaj czekają na konkretne działania ze strony władz wojewódzkich.

Dla zachowania chronologii zdarzeń warto jeszcze przypomnieć, że 10 stycznia obecnego roku odbyło się spotkanie w Cieszynie, dotyczące możliwości budowy punktu kontroli pojazdów ciężarowych. Jedno z proponowanych miejsc znajduje się na działce przylegającej do DW 938 (rejon boiska przy Szkole Podstawowej nr 6), a druga lokalizacja brana pod uwagę to działka przy ulicy Owocowej. Niestety, na wstępnych ustaleniach sprawa się zakończyła.

– Dalsze kroki będą możliwe do podejmowania nie wcześniej niż po zapoznaniu się z wynikami pomiarów natężenia ruchu na DW 938. Przeprowadzenie pomiarów planowane jest przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach na drugi kwartał 2019 roku – poinformował wtedy Marcin Gaweł, kierownik Biura Prasowego Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego w Katowicach.

– Pomiary natężenia ruchu zostały przeprowadzone. Zostaną w niedługim czasie przedstawione marszałkowi województwa śląskiego i przedstawicielom zainteresowanych gmin. Przypomnę, że Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach nie podejmuje w tej sprawie decyzji, jako że organem zarządzającym ruchem na drogach wojewódzkich jest marszałek – odpowiedział w tej sprawie pod koniec czerwca indagowany przez nas Ryszard Pacer, rzecznik prasowy katowickiego ZDW.

Kłopot z dużym natężeniem ruchu tirów dostrzega również wójt gminy Hażlach. Na początku lipca Grzegorz Sikorski przypomniał o sprawie kierownictwu Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Pytał o postęp działań w kwestii ograniczenia ruchu tirów na drodze wojewódzkiej i zasugerował, żeby czasowa organizacja ruchu, jaka funkcjonowała w okresie remontu ulicy Katowickiej w Cieszynie w ubiegłym roku, została wdrożona jako docelowa organizacja ruchu na tym odcinku drogi. Po kilku tygodniach nadeszła odpowiedź sygnowana przez zastępcę dyrektora ds. zarządzania drogami i mostami, Jerzego Machowskiego.

Napisał on, że „zgodnie z ustaleniami ze spotkania w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego w dniu 13 lipca 2018 roku i późniejszą korespondencją, tutejszy Zarząd zlecił przeprowadzenie badania ruchu w korytarzu drogi wojewódzkiej nr 938 i drogi wojewódzkiej nr 937 na obszarze powiatu cieszyńskiego. Wyniki badań są obecnie przedmiotem analizy w Wydziale Komunikacji i Transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego i mogą służyć jako jedna z przesłanek do podejmowania decyzji w przedmiotowej sprawie”.

Z informacji urzędnika wynika raczej niewiele, a przede wszystkim brakuje w niej konkretów, terminów, itp. A mieszkańcy tymczasem alarmują o coraz większej liczbie tirów jeżdżących ulicą Katowicką. Niepokój ludzi budzą nie tylko sznury ciężarówek ciągnących w kierunku granicy, ale też styl jazdy kierowców tirów. Zdaniem mieszkańców, większość nie stosuje się do obowiązującego tutaj ograniczenia prędkości do 50 km/godz. Pojazdy mają na liczniku dużo więcej. Takie sytuacje mogą prowadzić do zagrożenia bezpieczeństwa uczniów szkoły podstawowej znajdującej się blisko ulicy.

– Powinien tu codziennie zaglądać patrol policji i mierzyć prędkość – wnioskują. Sami zmotoryzowani mieszkańcy ulicy Katowickiej są również w strachu. – Codziennie mam ciarki na plecach, kiedy wracam z pracy albo z zakupów i zwalniam przed wjazdem na posesję, a w lusterku widzę rozpędzonego kolosa – przyznaje jedna z Czytelniczek.

19
Skomentuj

avatar
3 Komentarzy
16 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
19 Komentarzy
SmieciażEdzioEdziojohnAzizi Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anna
Gość
Anna

Tysiące tirów i ciężarówek jeździ wręcz pędzi z hukiem dniem i nocą we święta dw 780 omijając bramki na autostradzie a4 okna nie można otworzyć taki huk proszę o więcej kontroli nad nimi RATUNKU!

Michał
Gość
Michał

A dlaczege zabraniać jechać po drodze za którą i tak płacą w paliwie i podatku od środķów transportu.To może czas postawić zakazy również dla osobówek jak nikt nie chce róchu .Ale towar to chcecie jak najtaniej

Józef
Gość
Józef

“Róchu” ty tak na serio kup sobie słownik ortograficzny

Donald
Gość
Donald

j****j się w łeb

Krystian
Gość
Krystian

Tak tak to jest to właśnie

john
Gość
john

Po pierwsze mają bliżej.Po drugie za darmo rozwalają gminne drogi przeładowanymi zestawami.Po trzecie doskonale wiedzą że na odcinku od Pawłowic do Cieszyna spotkać patrol drogówki to jakby trafić szóstkę w totka.Najgorsze jest to że jak włączą tempomat i ustawią go na 90 km\h to tak jadą całą trasę i niczym się nie przejmują.Nie raz jestem świadkiem jak ciężarówka startuje z ronda na Pastwiskach a pod szkołą ma już 70 na liczniku przejeżdżając przez przejście dla pieszych. Badać natężenia ruchu nie trzeba bo na dobę w jednym kierunku jedzie około 500 ciężarówek.Widocznie komuś jest na rękę taki stan rzeczy.

Johny
Gość
Johny

Jeśli nie jesteś kierowcą to nie opowiadaj głupot.kto na takiej drodze jeździ na tempomacie to pierwsze a drugie to skąd wiesz że sa przeladowani. Trzecie to 70km/H koło szkoły wystarczy radar i po sprawie. Wszyscy patrzą na koszty i czas. Więc nie bądź zdziwiony że wybierają krótszą drogę. To chyba logiczne.

Mateusz
Gość
Mateusz

Tak wszyscy kierowcy patrzą na czas… Szkoda tylko że autostradą 80 jedziecie…

Paweł
Gość
Paweł

A ile można jechać na autostradzie ciezarowką?

Mirek
Gość
Mirek

Ty nie patrz na tira że jedzie autostrada 80 bo on ma ogranicznik prędkości ustawiony na taka szybkość i więcej nie pojedzie tylko popatrz na probówki które jadą na autostradzie 70 km/hen dopiero stwarza zagrożenie A wy chcecie zakazać się wyprzedzać to rok od razu mówię nie jeżdżę tirem ale znam realia

john
Gość
john

Mnie jako kierowcę osobówki interesuje bezpieczeństwo.Głupoty to ty piszesz bo tak się składa że jeżdżę tą drogą 5 razy w tygodniu.Czas i koszty to jest problem przewoźnika.W każdym biznesie jest ryzyko.Gwarantuję ci że wystarczy postawić punkt ważenia ciężarówek po drodze i w ciągu jednego 90 procent z nich zniknie.A co do tempomatu mistrzu to widzę że kompletnie nie masz pojęcia jak działa ten wynalazek.

Zabrzanin
Gość
Zabrzanin

Wiesz jak dużo jeździ przeładowanych ciężarówek po polskich drogach? Jest ich około 2% na całą Polskę. Musisz wygrać w totolotka żeby taką spotkać, i nie mówię o tych którzy mają zezwolenia. Powiadasz że koszta to problem przewoźnika? A co z tymi którzy mają swoją ciężarówkę i jeżdżą na swoim? Z twojego punktu widzenia można jechać na około i skasować więcej za transport. A ty będziesz siedział i płakał jak wrócisz z zakupów do domu. Ciężarówki mają podatek drogowy w paliwie jak i osobowe (i na ciężarowym wychodzą już większe kwoty podatku, niż tankując za 50zł raz na tydzień) , więc… Czytaj więcej »

john
Gość
john

Zabrzanin wiesz o jakiej drodze rozmawiamy? Jak już wcześniej napisałem Twój biznes to twoje ryzyko i twój problem. Płakał nie będę bo po tej drodze z żarciem jeździ może 10 z tysiąca ciężarówek a po zakupy jeżdżę 30 kilometrów. Jak chcesz porównać stan techniczny naczepy która ma przejechane milion kilometrów z osobówką która przejechała 300 tysięcy ??? A z tym hasłem o tempomacie wygrałeś szóstkę w totka. Widać czytanie ze zrozumieniem i kręcenie kołem to dwie odległe czynności.

Edzio
Gość
Edzio

Twój biznes to kręcenie lodów i nie nasz problem.

Arsca
Gość
Arsca

Czasy przeładowanych ciężarówek się skończyły bo są duże kary i raczej 95% kierowców z przeładowanym zestawem by nie ruszyła w drogę.

Azizi
Gość
Azizi

Taa… Po zbudowaniu punktu ważenia 90% pojazdów ciężarowych zniknie z tej drogi.. W Polsce jest multum punktów kontrolnych i ruch takimi drogami odbywa się bez problemu,bez zmian- auta ciężarowe nie rozpłynęły się w powietrzu. Jak stoi policja bądź ITD na autostradowych bramkach to też 90% ciężarówek znika z autostrady? John masz naprawdę słabe argumenty.

john
Gość
john

To jest tylko jeden z wielu argumentów.Droga prędzej czy później zostanie zamknięta dla ciężarówek bo jej konstrukcja nie jest przeznaczona do takich obciążeń.

Edzio
Gość
Edzio

Pomykają dalej i co zrobisz?

Smieciaż
Gość
Smieciaż

Musi się zmienić prawo żeby droga z Cieszyna do Pawłowic był a zamknięta dla ciężarówek ,jest to w gestii zarzący drogi a on na tą chwilę nie wyraził zgody i ciężarówki będą dalej jeździć jako objazd alternatywny z powodu remontu innych dróg w województwie Śląskim