Na sygnale Sucha Beskidzka

Tragedia w Śleszowicach

Fot. Wojciech Ciomborowski

Policjanci pod nadzorem prokuratury ustalają okoliczności dramatu, jaki rozegrał się w Śleszowicach. W nieustalonych okolicznościach zginęła 67-letnia mieszkanka tej wioski, a jej o cztery lata starszy mąż został poważnie ranny przewieziony do szpitala.

Krótko po południu z oficerem dyżurnym suskiej Komendy Powiatowej Policji skontaktował się syn śleszowiczan. To on znalazł matkę, mającą widoczny uraz głowy, który prawdopodobnie był przyczyną śmierci. W domu znajdował się także ranny 71-latek. Jak nam się udało nieoficjalnie dowiedzieć mężczyzna miał podcięte żyły. Rzecznik prasowy KPP w Suchej Beskidzkiej Wojciech Copija potwierdza, że mężczyzna był ranny i nieprzytomny. Został odwieziony do szpitala.

Obrażania jakich doznała kobieta pozwalają nabrać podejrzeń, że śmierć nie była wynikiem przypadku, lecz wynikiem działań tzw. osób trzecich.

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o