Kultura i rozrywka Sucha Beskidzka

Zawoja powitała jesień (ZDJĘCIA i WIDEO)

Fot. Wojciech Ciomborowski

Stosunkowo wysoka temperatura i brak deszczu oraz masa atrakcji sprawiły, że tłumy ściągnęły w weekend do Zawoi, by pod Babią Górą świętować nadejście jesieni. Odbywająca się rokrocznie pod patronatem „Małopolskiej Kroniki Beskidzkiej” 35. Babiogórska Jesień pozostanie tym samym na długo  w pamięci.

Trzydniowa impreza, będąca jedną z największych imprez folklorystycznych w kraju rozpoczęła się od odsłonięcia w centrum Zawoi pomnika Antoniego Mazura, wybitnego rzeźbiarza z przysiółka Kalina. Ławeczka z podobizną artysty dłuta makowianina Wiesława Kwaka stanie się niewątpliwie jedną z największych atrakcji turystycznych wioski. Po jej uroczystym odsłonięciu odbyła się konferencja naukowa “Górale Babiogórscy w badaniach XX-wiecznych naukowców”, a późnym popołudniem w Galerii „Na Uciechę” miał miejsce wernisaż wystawy „Babiogórskie Klimaty”.

Nieprzebrane tłumy zaczęły do Zawoi napływać wczoraj. Wszyscy z wypiekami na twarzy czekali na redyk, czyli powitanie górali wracających z owcami z hal. Tych prowadziły zespoły regionalne, przygrywając na góralską nutę. Gdy owce zostały zagonione do koszaru (zagrody) zaczęło się ich dzielenie, co zawsze wywołuje salwy śmiechu. Nie inaczej było tym razem, gdyż zżyte z sobą zwierzęta gdy tylko zostały oddzielone od reszty stada robiły co mogły by do niego wrócić. Jedne przeskakiwały nad żerdziami, a inne się przez nie przeciskały. W znajdującym się obok namiocie dzieci z zapałem brały udział w warsztatach malowania na szkle i ozdabiania drewnianych ptaszków stryszawskich. Dorośli poznawali natomiast kulturę górali kliszczackich, orawskich i żywieckich. Liczne konkursy z nagrodami przygotował Babiogórski Park Narodowy, a Bractwo Zbójników spod Babiej Góry wykonało szałas przy którym tętniło życie. Wypiekano na blasze moskale, kiszono kapustę, czy mielono zboże. Rzesze spacerowały także pomiędzy stoiskami, na których swoje wyroby prezentowali twórcy ludowi i rękodzielnicy. Zaś na scenie trwała muzyczna uczta. Serca publiczności skradła rumuńska grupa De la lume adunate si-napoi la lume date, ale i Juzyna była żywiołowo oklaskiwana. Podobnie jak folkowy zawojski Potock, który solidnie rozgrzał widownię przed koncertem gwizdy imprezy – Zakopowerem.

Również dzisiaj nie zabrakło koncertów. Przed południem odbył się przegląd dziecięcych zespołów regionalnych z rejonu Babiej Góry, a po nim sceną zawładnęli dorośli. Gwiazdą dni była formacja Psio Crew.

Autorem fotoreportażu jest Wojciech Ciomborowski

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o