Jarosław i Marcin Szejowie ukończyli 82. Rajd Polski. Najważniejsza i najbardziej prestiżowa impreza w polskim motorsporcie po raz pierwszy miała swoją bazę w Katowicach. Najszybsi bracia w Polsce, dla których był to domowy rajd sezonu, uplasowali się na czwartym miejscu w KIQ RSMP. Utrzymali jednocześnie pozycję liderów mistrzostw.
Niedzielny etap 82. Rajdu Polski rozpoczął się od przejazdu przez kultowy odcinek specjalny Przegibek. Jarek i Marcin Szejowie mieli tam potężny, bardzo niebezpieczny moment. Opony w ich Skodzie straciły przyczepność w jednym z zakrętów i samochód wpadł w poślizg przy prędkości około 170 km/h. Co najważniejsze – załoga w nic nie uderzyła. Pomimo dużej straty czasowej Szejowie mogli kontynuować jazdę.
Bracia pochodzący z Ustronia prezentowali bardzo dobre tempo. Na drugim przejeździe próby Kiczyce uplasowali się w ścisłej czołówce mistrzostw Europy – na 4. pozycji. Ostatecznie Szejowie zajęli 8. miejsce w klasyfikacji generalnej 82. Rajdu Polski oraz 4. lokatę w KIQ Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski.

Takie wyniki oznaczają, że Szejowie utrzymali pozycję liderów KIQ RSMP. Po czterech rundach sezonu mają na swoim koncie 112 punktów. Oznacza to przewagę w wysokości 7 punktów nad najbliższymi rywalami. Do końca sezonu pozostały dwa rajdy – Rzeszowski oraz Wisły.
– Myślę, że możemy być zadowoleni z tego weekendu. Mieliśmy niezłe tempo i potrafiliśmy walczyć w czołówce. Szkoda błędu na Przegibku – ten moment pozbawił nas podium, ale takie rzeczy w rajdach się zdarzają – akceptujemy to. Najważniejsze jest to, że jesteśmy na mecie. Wywalczyliśmy bardzo ważne punkty i utrzymaliśmy pozycję liderów mistrzostw Polski – to najistotniejsze. Już teraz nie mogę się doczekać Rajdu Rzeszowskiego – do zobaczenia na Podkarpaciu już za niecałe dwa tygodnie! – powiedział Jarosław Szeja.
Marcin Szeja podsumował ostatni czas. – Za nami trzy długie i wymagające dni na 82. Rajdzie Polski. Nie wszystko poszło po naszej myśli, natomiast wyjeżdżamy z Katowic z podniesionymi głowami. Staraliśmy się walczyć, rywalizacja momentami była naprawdę zacięta. Najważniejsze jest to, że wywalczyliśmy sporo punktów i nadal jesteśmy liderami mistrzostw Polski. Teraz musimy dobrze przygotować się do kolejnych startów – Rajd Rzeszowski już za niecałe dwa tygodnie.






