Prokuratura w Białymstoku wraca do wypadku z udziałem premier Beaty Szydło, do którego doszło w Oświęcimiu w 2017 roku. Na przełomie lutego i marca śledczy zapowiadają czynności procesowe z udziałem ośmiu funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa oraz jednej osoby cywilnej.
Do wypadku doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu. Trzy rządowe samochody wymijały Fiata Seicento. W środkowym pojeździe podróżowała ówczesna premier Beata Szydło. Kierowca Seicento, 20-letni wówczas Sebastian Kościelnik, przepuścił pierwszy samochód z rządowej kolumny, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto, którym jechała ówczesna szefowa rady ministrów. Rządowe BMW uderzyło w drzewo, premier została poszkodowana. W sprawie toczyło się postępowanie, Kościelnik został uznany za winnego spowodowania zderzenia z kolumną rządową.
W styczniu 2025 roku, gdy PiS nie sprawował już władzy, opublikowano audyt Prokuratury Krajowej, w którym wskazano, że postępowanie „ukierunkowane było na udowodnienie z góry przyjętej tezy”. Prokuratura Regionalna w Białymstoku ponownie zajęła się sprawą i w kwietniu 2025 roku wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości w postępowaniach związanych z wypadkiem.
W środę białostocka prokuratura opublikowała komunikat. „W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej informacjami dotyczącymi wszczętego w dniu 30 kwietnia 2025 r. śledztwa w Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku (…) w sprawie nieprawidłowości w postępowaniach związanych z wypadkiem drogowym z udziałem byłej Prezes Rady Ministrów, Prokuratura Regionalna w Białymstoku informuje, iż na przełomie lutego i marca 2026 r. zostaną wykonane czynności procesowe z podejrzanymi, w tym ośmioma byłymi i obecnymi funkcjonariuszami Służby Ochrony Państwa (dawnego Biura Ochrony Rządu) oraz jedną osobą cywilną” – czytamy.




