Zbrodnie, tajne służby, przemyt ludzi i głośne procesy sprzed niemal stu lat – o mniej znanej historii Cieszyna będzie można usłyszeć podczas marcowego Spotkania Szersznikowskiego w Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Z pewnością warto się tam wybrać. Prelegentem będzie były cieszyński prokurator.
W środę 25 marca o godz. 17.00 w Sali Rzymskiej odbędzie się wykład zatytułowany „Ciemna strona Cieszyna – rzecz o przestępczości w międzywojennym Cieszynie (1918–1939)”. O zbrodniach sprzed lat opowie Andrzej Hołdys – prokurator z trzydziestoletnim stażem, dziś w stanie spoczynku, przez wiele lat pełniący funkcję Prokuratora Rejonowego w Cieszynie. Prelegent jest także pasjonatem historii, od lat badającym dzieje lokalnego wymiaru sprawiedliwości i międzywojennej prasy.
Jak zapowiada Andrzej Hołdys, spotkanie będzie podróżą do czasów, gdy Cieszyn – miasto na pograniczu – mierzył się z przestępczością typową zarówno dla całej Polski, jak i dla regionów przygranicznych. W międzywojniu sprawy kryminalne rozpatrywał tu Sąd Okręgowy w Cieszynie, którego właściwość obejmowała obszar od Zabrzega i Bielska aż po Istebną. Co ciekawe, jeszcze przez kilka lat po odzyskaniu niepodległości w sprawach karnych obowiązywały tu przepisy austriackiego ustawodawstwa. Do 1936 roku działały również sądy przysięgłych, znane z niejednego zaskakującego werdyktu.
Podczas wykładu będzie można usłyszeć o głośnych sprawach kryminalnych, które trafiały na wokandę cieszyńskiego sądu: zabójstwach, skrytobójstwach, przemytach ludzi czy przestępstwach przeciwko życiu i zdrowiu. Nie zabraknie także opowieści o tym, jak o tych wydarzeniach pisała międzywojenna prasa oraz jak rozwijały się wówczas kryminalistyka, medycyna sądowa, toksykologia czy balistyka.
Jak zapowiada Andrzej Hołdys, będzie to podróż przez prawdziwe historie pełne ludzkich namiętności, podłości i dramatów, które rozgrywały się w mieście znanym dziś głównie z malowniczych widoków i spokojnej atmosfery.




