Wiele szczęścia miały cztery osoby, które podróżowały autem w piątkowy wieczór w Bestwinie. Samochód wpadł do stawu i dachował. Na miejsce wysłano wszystkie służby, w tym Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Bytom.
Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 20.17. – W samochodzie podróżowały cztery osoby. Na miejsce jako pierwsze przyjechały zastępy OSP, a także właściciel stawu, który przyjechał ciągnikiem i przesunął auto na płytszą wodę. Kierowca i pasażerowie wyszli z pojazdu o własnych siłach. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy osobom poszkodowanym. Poszkodowanych przekazaliśmy pod opiekę zespołów ratownictwa medycznego – powiedział nam st. asp. Wojciech Kołek z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach.
Zespoły ratownictwa medycznego przebadały uczestników zdarzenia, do szpitala odwieziono kobietę z urazem nogi.
Kierujący samochodem osobowym marki Peugeot 206 jadąc ul. Hallera, wypadł z łuku drogi, zjechał na pobocze, wpadł do stawu i dachował. Policjanci ruchu drogowego sporządzili dokumentację. Kwalifikacja prawna zdarzenia nastąpi po ustaleniu obrażeń kobiety.
W akcji uczestniczyło łącznie sześć zastępów straży pożarnej z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach, JRG1, OSP Bestwina, OSP Bestwinka, Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Bytom, dwa zespoły ratownictwa medycznego i patrole policji.




