Po efektownej wygranej w ćwierćfinale z drużyną z Leszna, Rekord trafił na znacznie bardziej wymagającego rywala. Eurobus Przemyśl wygrał pierwszy mecz w hali w Cygańskim Lesie i potrzebuje jeszcze jednego zwycięstwa do awansu.
Rozegrany w środowy wieczór w obecności niemal kompletu publiczności, w tym silnej grupy z Przemyśla, mecz był bardzo wyrównany, obie drużyny miały swoje szanse, ale to goście jako pierwsi trafili do siatki, a potem kontrolowali przebieg gry. Pod koniec pierwszej połowy wyrównał Mikołaj Zastawnik, ale tuż po przerwie, kiedy jeszcze nie wszyscy kibice zdołali zająć miejsca na trybunach, zespół z Przemyśla ponownie objął prowadzenie. I znowu Rekordziści bili głową w mur, próbując sforsować dobrze zorganizowaną defensywę rywali. W końcówce Bielszczanie rzucili do ataku wszystkie siły, w roli lotnego bramkarza wystąpił Franco Spellanzon, ale nie udało się zdobyć wyrównującego gola, za to goście trafili do pustej bramki, pieczętując zwycięstwo.
Drugi mecz w sobotę w Przemyślu, a ewentualne trzecie spotkanie dzień później Rekordziści zagrają również na wyjeździe.
Rekord Bielsko-Biała – Texom Eurobus Przemyśl 1:3 (1:1)
Bramki: Zastawnik (17′) – Abakshyn (12′), Henrique (21′), Semenchenko (40′)
Rekord: Kałuża – Dosa, Kadu, Varela, Pawlus, Gustavo Henrique, Kenji, Budniak, Marek, Haraburda, Krzempek, Zastawnik, Spellanzon, Florek.




