Dziś, 29 maja wczesnym popołudniem, na szczycie Łysej Góry w Bielsku-Białej doszło do niebezpiecznego pożaru ściółki leśnej. Do akcji gaśniczej zadysponowano pięć zastępów straży pożarnej, w tym trzy okoliczne jednostki OSP. Na szczęście ogień udało się opanować w zarodku.
Zgłoszenie pożaru wpłynęło do służb chwilę przed godz. 13.00. Według relacji świadków, zapaliła się ściółka na szczycie Łysej Góry. Zastępy kierowały się do lasu od strony ul. Podhalańskiej w bielskich Mikuszowicach.
Jak przekazał nam dyżurny stanowiska kierowania Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej, po dotarciu na miejsce potwierdzono pożar ściółki leśnej. – Ogniem objęty był niewielki obszar – mówi dyżurny.
Działania prowadzone były w trudno dostępnym terenie, ale pożar został szybko opanowany i na szczęście nie doszło do jego rozprzestrzenienia. W akcji brały udział dwa zastępy JRG-1, OSP Lipnik, Straconka oraz Wilkowice. Na miejscu obecny był także patrol policji, który ustalać będzie źródło zaprószenia ognia.
Jak przekazano nam w Nadleśnictwie Bielsko, ogień pojawił się przy szlaku, w dzikim miejscu, gdzie rozpalane są ogniska. Ktoś zostawił niedogaszony ogień, który przez wiatr zaczął się roznosić. Turysta, który to zauważył zabezpieczył miejsce kamieniami i zadzwonił na straż pożarną – informują leśnicy.
BARTŁOMIEJ KAWALEC




