Dzieci uczęszczające do szkoły przy ul. Broniewskiego w Bielsku-Białej zostają w budynku na kolejny rok szkolny. Prezydent Jarosław Klimaszewski mówi o „kompromisie”. Rodzice odpowiadają, że nie mieli alternatywy.
O osiągnięciu kompromisu poinformował prezydent podczas majowej sesji. Plan scalenia Szkoły Podstawowej nr 9 w gmachu przy ulicy Piłsudskiego został przesunięty o rok. Klimaszewski argumentował, że dodatkowy czas pozwoli na lepsze przygotowanie budynku na przyjęcie uczniów z Broniewskiego. Prezydent w trakcie sesji zaznaczył, że podczas rozmów zaakceptował niemal wszystkie postulaty rodziców.
Społeczność szkolna ma odmienne zdanie na temat charakteru tych ustaleń, podkreślając brak realnej alternatywy w negocjacjach. Pojawiają się głosy, że decyzja o rocznej zwłoce to asekuracja Ratusza wobec negatywnego stanowiska kuratora oświaty, a zażalenie nadal rozpatruje Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Ewentualne podtrzymanie decyzji kuratora zablokowałoby przeniesienie do budynku przy Broniewskiego uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 39 z ulicy Kamienickiej, co przy upartym dążeniu do przeniesienia „Dziewiątki” do gmachu przy Piłsudskiego skutkowałoby powstaniem pustego budynku w środku miasta.
Rodzice czekają na decyzję prezydenta Klimaszewskiego w zakresie realizacji kilku postulatów. Oczekiwali m.in. zakupu i montażu szafek w szatni szkoły przy Piłsudskiego, remontu mniejszej sali gimnastycznej, a także adaptacji części zlikwidowanego przedszkola na potrzeby stołówki oraz sali do integracji sensorycznej.
Część rodziców dzieci mieszkających w rejonie ulic Batorego i Młyńskiej, którzy po przenosinach szkoły na Piłsudskiego będą mieli do pokonania ponad pół godziny drogi pieszo, oczekiwała wdrożenia dowozu uczniów do nowej placówki.
Przypominamy reportaż Beskidzkiej TV o sytuacji tej placówki i kilku innych:
bak




