Przed Jarosławem i Marcinem Szejami z Ustronia kolejny ważny tegoroczny start. W dniach 6–8 sierpnia załoga Szeja Rally Team weźmie udział w 35. MARMA Rajdzie Rzeszowskim, piątej i zarazem przedostatniej rundzie KIQ Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Na podkarpackich trasach bracia pojawią się z numerem 1 jako liderzy klasyfikacji generalnej.
Po czterech rundach sezonu sytuacja w walce o tytuł pozostaje niezwykle wyrównana. Jarosław i Marcin Szejowie zgromadzili 112 punktów i wyprzedzają Grzegorza Rzeźnika i Jarosława Kozdronia o siedem punktów, natomiast trzecia załoga traci do liderów zaledwie osiem punktów. O końcowym sukcesie mogą więc zdecydować pojedyncze oesy.
Załoga z Ustronia ma jednak za sobą bardzo udany sezon. Triumfowała już w Rajdzie Nadwiślańskim i Rajdzie Małopolski, będąc najskuteczniejszą ekipą tegorocznych mistrzostw. Dodatkowym atutem są doskonałe wspomnienia z Rzeszowa. To właśnie tam w 2024 r. Szejowie odnieśli zwycięstwo, które otworzyło im drogę do mistrzowskiego tytułu.
Tegoroczny Rajd Rzeszowski będzie wyjątkowo wymagający. Rywalizacja obejmie 11 odcinków specjalnych o łącznej długości 153 kilometrów, a w harmonogramie znalazł się m.in. kultowy oes Lubenia, który zostanie rozegrany również jako Power Stage. Dodatkową rangę imprezie nadaje fakt, że jest ona jednocześnie rundą Rajdowego Pucharu Europy. Na liście zgłoszeń znalazło się 30 załóg, w tym sześć samochodów klasy Rally2.
– Podkarpackie odcinki to miejsce, gdzie dobrze się czujemy i gdzie w przeszłości dobrze się nam jechało. Wygraliśmy ten rajd w 2024 roku i jest to wspaniałe wspomnienie. Zapowiada nam się bardzo ciekawa walka, tym bardziej, że dla naszych rywali jest to domowy rajd. Damy z siebie wszystko, pamiętając jednocześnie o sytuacji w tabeli mistrzostw Polski. Najważniejsze jest dla nas, aby wywalczyć na Podkarpaciu solidne punkty i z optymizmem oczekiwać na finał sezonu, który odbędzie się na naszych domowych trasach Rajdu Wisły – podkreśla Jarosław Szeja.
Do startu z optymizmem podchodzi również pilot załogi, Marcin Szeja. – Mamy za sobą dobre testy i czujemy, że jesteśmy gotowi do walki. Przed nami kolejny długi weekend i ponad 150 kilometrów rywalizacji na zdradliwych podkarpackich odcinkach. Niewiadomą pozostaje pogoda, dlatego musimy być przygotowani na wszystko. Rajd Rzeszowski to zawsze jedna z naszych ulubionych rund sezonu – mówi.
Po zakończeniu zmagań na Podkarpaciu zawodników czeka już tylko finał sezonu – jubileuszowy 70. Rajd Wisły, który odbędzie się w dniach 18–19 września na trasach Beskidu Śląskiego. To właśnie tam rozstrzygnie się walka o tytuł rajdowych mistrzów Polski 2026.




