Po wyprowadzce lokatorów gmina Skoczów przygotowuje się do wyburzenia „Syberii”, czyli dawnej XIX-wiecznej szkoły ewangelickiej przy ul. Górny Bór. Tymczasem w nocy z czwartku na piątek w opuszczonym budynku wybuchł pożar. Strażacy nie wykluczają, że mogło dojść do celowego podpalenia.
Przez lata mieszkańcy „Syberii” byli źródłem licznych problemów dla okolicznych mieszkańców i służb. Dopiero w maju gminie udało się wyprowadzić z budynku ostatnich lokatorów. Obiekt został zamknięty i zabezpieczony przed dostępem osób postronnych. W ostatnich dniach ktoś wyłamał jednak płytę osłaniającą jedno z okien, prawdopodobnie próbując dostać się do środka. W nocy ze środy na czwartek, o godz. 1.22, służby ratunkowe otrzymały zaś zgłoszenie o pożarze pustostanu przy ul. Górny Bór. Na miejsce skierowano zastępy Ochotniczych Straży Pożarnych ze Skoczowa i Pogórza, strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Skoczowie oraz policję.
– Nasze działania trwały około dwóch godzin. Sytuacja była poważna. Ogień objął jedno z dawnych mieszkań znajdujących się w budynku – relacjonuje Roman Kohut, prezes OSP w Skoczowie.
Strażak prywatnie nie ukrywa, że jego zdaniem pożar mógł zostać wywołany celowo. – W tym obiekcie nikt już nie mieszka. Media zostały odłączone – nie ma prądu, gazu ani wody. Trudno więc wskazać przyczynę, dla której ogień miałby pojawić się samoistnie. Ostateczne ustalenia będą jednak należeć do biegłych – podkreśla.
Przypomnijmy, że w lipcu władze Skoczowa poinformowały o uzyskaniu zgody na rozbiórkę „Syberii”. – Przed nami jeszcze procedura przetargowa i wybór wykonawcy. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, istnieje duża szansa, że obiekt zniknie jeszcze w tym roku – zapowiadał burmistrz Skoczowa Rajmund Dedio.





