Tę wyprawę grzybiarz zapamięta na długo. Mężczyzna podczas niedzielnego spaceru po lesie natrafił na przedmiot przypominający niewybuch. Okazało się, że to pocisk moździerzowy prawdopodobnie z czasów II wojny światowej.
Do sytuacji doszło w niedzielę 13 września. Na miejsce skierowano funkcjonariusza z nieetatowej grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego, który potwierdził, że przedmiot jest niewybuchem.
Był to pocisk moździerzowy o długości około 32,5 cm i średnicy około 80 mm. Policjanci zabezpieczyli miejsce, aby uniemożliwić dostęp do niego osobom postronnym. Dziś pocisk został zabrany przez saperów z Krakowa i zostanie poddany neutralizacji.
Policja przypomina, że niewybuchy mogą być śmiertelnie niebezpieczne nawet kilkadziesiąt lat po zakończeniu działań wojennych. W przypadku znalezienia takiego przedmiotu nie wolno go dotykać, przenosić ani próbować rozbrajać. Należy oddalić się w bezpieczne miejsce i powiadomić służby.





