Kolorowe wozy, misternie przygotowane dekoracje, stroje, muzyka i tłumy mieszkańców na trasie przejazdu. Skoczów po raz kolejny pokazał, że dożynki to nie tylko podziękowanie za zebrane plony, ale także okazja do wspólnego świętowania i prezentowania tego, co w lokalnych społecznościach najcenniejsze. Za nami 17. Ekumeniczne Dożynki Gminne w Skoczowie. Przed nami jeszcze ostatni akord tegorocznego dożynkowego maratonu – dożynki w Istebnej.
Dożynkowy korowód w Skoczowie jak co roku był jednym z najbardziej widowiskowych punktów święta plonów. Ulicami miasta przejechały reprezentacje sołectw gminy, a także lokalnych przedsiębiorców, klubów sportowych i innych grup, które chciały włączyć się we wspólne świętowanie. Nie zabrakło pomysłowo przystrojonych pojazdów, rolniczych akcentów, kolorowych dekoracji i charakterystycznej dożynkowej atmosfery. Uczestnicy korowodu zadbali o to, by przejazd przez miasto był nie tylko uroczysty, ale również radosny i pełen słodkości, na które czekali najmłodsi.
Po przejeździe korowodu z placu przy dworcu PKP, ulicami Mickiewicza, Targową, Ustrońską, przez kładkę dla pieszych na Wiśle i dalej ulicami Sportową i Górecką na targowisko miejskie, odbyła się oficjalna część dożynek. Jej ważnym momentem był tradycyjny obrzęd błogosławieństwa chleba. Chleb, symbol urodzaju, pracy i szacunku dla rolniczego trudu, przekazali burmistrzowi Skoczowa Rajmundowi Dedio tegoroczni gazdowie – Katarzyna i Bogumił Krzywoń z Kowali. To właśnie chleb od wieków zajmuje szczególne miejsce w dożynkowej tradycji. Jest podziękowaniem za plony, ale również przypomnieniem, że za tym, co codziennie trafia na nasze stoły, stoi praca wielu ludzi – od rolników po osoby zajmujące się przetwarzaniem i dystrybucją żywności.
Tegoroczne skoczowskie święto plonów zgromadziło na targowisku licznych mieszkańców i gości z całego regionu. Plac wypełniły stoiska, atrakcje i występy. Nie zabrakło także tego, co podczas dożynek cieszy się szczególnym powodzeniem – lokalnych smaków. Swoje stoiska przygotowały Koła Gospodyń Wiejskich z gminy Skoczów. Na odwiedzających czekały domowe wypieki, tradycyjne dania i lokalne specjały. Na scenie zaprezentował się Zespół Regionalny „Istebna”, pokazując folklor różnych regionów Polski i nie tylko. Później publiczność przejęły góralskie rytmy zespołu Zbóje. Wieczorem przyszedł czas na zabawę taneczną z DJ-em Adacho.
Święto plonów w Skoczowie było jednym z ostatnich przystanków trwającego od kilku tygodni dożynkowego maratonu na Śląsku Cieszyńskim. Tegoroczny sezon tradycyjnie zakończy Istebna. Dożynki gminne odbędą się tam w niedzielę, 13 września. W tym roku gospodarzem wydarzenia będzie sołectwo Istebna. Świętowanie rozpocznie się o godz. 11.30 mszą dziękczynną w kościele pw. Dobrego Pasterza w Istebnej. Najbardziej widowiskowy moment przyjdzie jednak dwie godziny później. O 13.00 z Istebnej Centrum wyruszy tradycyjny korowód dożynkowy, który przejedzie drogami Istebnej i dotrze do Amfiteatru „Pod Skocznią”. Można spodziewać się tego, co podczas istebniańskich dożynek jest szczególnie efektowne – przystrojonych traktorów i wozów, gospodarzy oraz uczestników w strojach regionalnych. Organizatorzy zachęcają mieszkańców, by właśnie tego dnia sięgnęli po tradycyjne stroje, przygotowali swoje pojazdy i wspólnie włączyli się w korowód. Po jego zakończeniu w amfiteatrze odbędzie się uroczysty ceremoniał dożynkowy, który poprowadzi Zespół Regionalny „Istebna”. Na scenie pojawi się także kapela „Beskid Banda”, a po części artystycznej przyjdzie czas na mniej ceremonialną część świętowania. Do późnych godzin potrwa zabawa taneczna z DJ Baśka Music.
A tak wyglądał korowód dożynkowy w Skoczowie.

Fot. Dorota Krehut-Raszyk




