Sport Żywiec

Tymek Kucharczyk zwycięstwem potwierdza trzecią pozycję w klasyfikacji Indy NXT 2026

Tymek Kucharczyk. Fot. mat. pras.

Tymek Kucharczyk zakończył swój debiutancki sezon w Indy NXT na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej. Polak przypieczętował bardzo dobry rok w amerykańskich wyścigach zwycięstwem w ostatnim wyścigu sezonu na legendarnym torze Laguna Seca.

Finałowy weekend w Kalifornii był dla Kucharczyka prawdziwym rollercoasterem. Kierowca HMD Motorsports zaliczył swoje najlepsze kwalifikacje w sezonie, zdobywając odpowiednio 2. i 1. miejsce na starcie do dwóch wyścigów, czym jeszcze mocniej rozbudził nadzieje na walkę o mistrzowski tytuł.

Już na pierwszym okrążeniu sobotniego wyścigu Tymek został jednak uderzony przez Mylesa Rowe’a i z drugiej pozycji spadł na koniec stawki. Polak nie złożył broni. Rozpoczął świetną pogoń, wyprzedził wielu rywali na trudnym techniczne torze i przebił się na 10. miejsce.

Pełna dominacja Polaka

Do ostatniego wyścigu sezonu ruszał z pole position i tym razem nie pozostawił rywalom żadnych szans. Kucharczyk prowadził od startu do mety, zbudował dużą przewagę i w niezagrożony sposób odniósł zwycięstwo. To była jego druga wygrana w tym roku, po triumfie na torze Indianapolis w maju.

Ostatecznie Kucharczyk, chłopak rodem z Łodygowic,  zakończył sezon 2026 na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej Indy NXT. To bardzo dobry rezultat, szczególnie biorąc pod uwagę, że był to jego debiutancki rok startów w Stanach Zjednoczonych i pierwszy kontakt z zupełnie inną specyfiką amerykańskiego motorsportu. Polak po raz kolejny potwierdził swoje umiejętności i zdolność do szybkiej adaptacji. To również już czwarty raz w ciągu ostatnich pięciu lat, kiedy kończy sezon na podium klasyfikacji mistrzostw, w których startuje.

– To był słodko-gorzki weekend. Chyba nigdy wcześniej nie byłem tak smutny po zwycięstwie. Wiedzieliśmy, jak wiele było tutaj do wygrania, a po kwalifikacjach naprawdę czuliśmy, że możemy walczyć o mistrzostwo. To, co wydarzyło się w pierwszym wyścigu, odebrało nam tę szansę, ale jestem bardzo dumny z tego, jak odpowiedzieliśmy w niedzielę i przede wszystkim z całej pracy, którą wykonaliśmy w tym roku razem z HMD Motorsports. Przed sezonem nie oczekiwałem, że już w pierwszym roku w USA będziemy osiągać takie wyniki i do ostatniego weekendu walczyć o najwyższe cele – podsumował Tymek Kucharczyk.

Trzecie miejsce w Indy NXT jest kolejnym ważnym wynikiem w karierze Kucharczyka. Po sukcesach odniesionych w europejskich seriach Polak udowodnił, że potrafi należeć do ścisłej czołówki również w zupełnie nowym dla siebie środowisku amerykańskich wyścigów.

google_news
Kronika Beskidzka prasa