Niski poziom wody w lokalnych rzekach przestaje być jedynie sezonowym problemem, a staje się groźną codziennością. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB) wydaje ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną dla kolejnych zlewni w naszym regionie. Alert obowiązuje aż do odwołania.
Co istotne, przypadek Soły nie jest odosobniony – susza hydrologiczna systematycznie rozszerza swój zasięg, obejmując coraz większą część naszego regionu.
Czym jest SNQ i co oznacza komunikat hydrologów?
Zgodnie z informacjami IMGW, na stacjach wodowskazowych w zlewni Soły przepływy wody spadły poniżej wartości SNQ (Średniego Niskiego Przepływu z wielolecia) i utrzymają się na tak niskim poziomie w kolejnych dniach.
Ostrzeżenie przed suszą hydrologiczną jest wydawane w sytuacji, gdy tak krytycznie niskie stany wody utrzymują się przez minimum 10 dni z rzędu. Oznacza to, że mamy do czynienia z głębokim, długotrwałym deficytem wody w całym środowisku – od małych górskich potoków po główne koryta rzeczne.
Problem dotyka nie tylko samej Soły, ale całego układu hydrograficznego w regionie. Na liście obszarów dotkniętych lub zagrożonych niskimi przepływami znajdują się m.in.:
- Wisła wraz ze zbiornikiem Goczałkowice,
- Soła z kaskadą zbiorników (Tresna, Porąbka, Czaniec),
- Brennica, Żylica, Koszarawa, Wieprzówka, Stryszawka, Skawa i Skawica.
Krajobraz postępującego deficytu
Niski poziom rzek i potoków, które do tej pory uchodziły za zasobne w wodę, bezpośrednio przekłada się na życie mieszkańców i funkcjonowanie lokalnej gospodarki:
- Widoczne skutki na kaskadzie Soły: W zbiornikach retencyjnych w Tresnej, Porąbce i Czańcu poziom wody wyraźnie opada. Wpływa to nie tylko na estetykę czy walory rekreacyjne Jeziora Żywieckiego i Międzybrodzkiego – więcej w osobnym artykule.
- Apel o oszczędzanie wody: Kolejne gminy w regionie wydają apele oraz formalne zakazy używania wody z sieci wodociągowej do celów innych niż bytowe. Podlewanie trawników, napełnianie przydomowych basenów czy mycie samochodów w takich warunkach znacząco obciąża i tak ubożejące ujęcia.
- Zagrożenie dla ekosystemów: Płytka, wolno płynąca woda w rzekach takich jak Żylica czy Koszarawa błyskawicznie się nagrzewa. Niski poziom tlenu w połączeniu z wysoką temperaturą może stwarzać zagrożenie dla ryb i fauny wodnej.

Przypomnijmy, że 1 września wydano ponadto ostrzeżenie hydrogeologiczne Państwowej Służby Geologicznej. Dotyczy wód podziemnych, którym po okresie suszy przyjdzie najdłużej wracać do normalnego stanu.
Kiedy sytuacja ulegnie poprawie?
Hydrolodzy podkreślają, że bezopadowa pogoda lub jedynie przelotne, gwałtowne burze nie rozwiążą problemu. Burzowy opad spływa błyskawicznie po przesuszonej ziemi, nie zasilając w odpowiednim stopniu wód podziemnych.
Aby odwołać ostrzeżenie o suszy hydrologicznej i odbudować zasoby w rzekach oraz zbiornikach, potrzebne są wielodniowe, spokojne i jednostajne opady deszczu w całym regionie. Do tego czasu zagrożenie pozostaje aktualne, a oszczędzanie wody staje się priorytetem.




