Są jedynym małżeństwem w Bielsku‑Białej należącym do grona stulatków. Jan Gąsiorek obchodził setne urodziny 4 lutego tego roku, a 7 września sto lat świętowała jego żona Władysława.
W imieniu bielskiego samorządu życzenia, kwiaty oraz upominek wręczyła pani Władysławie przewodnicząca Rady Miejskiej Dorota Piegzik‑Izydorczyk.
W ubiegłym roku świętowali brylantowe gody, czyli 75. rocznicę ślubu. Są w dobrej formie – zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Pan Jan sam wybiera się na wycieczki po mieście. Wspomina, że swoją przyszłą żonę poznał na dancingu w Głuchołazach, gdzie w latach powojennych odbywał służbę wojskową. Po ślubie w 1950 roku małżonkowie zamieszkali w Bielsku, niedaleko kościoła św. Mikołaja. Jan Gąsiorek przez 30 lat pracował w Zakładach Włókienniczych Gawlika w Białej (późniejszych Zakładach Przemysłu Wełnianego im. Ludwika Gawlika, tzw. Zakładach R przy ul. Żywieckiej 13). Z kolei pani Władysława była zatrudniona w Kawiarni NOT.
Doczekali się dwóch córek, czterech wnuków, jedenastu prawnuków oraz trzech praprawnuków. Dziś oboje mieszkają sami, ale rodzina często ich odwiedza i pomaga im w zakupach.





