Na sygnale Sucha Beskidzka

Osiem kobiet zgubiło się na Babiej Górze

Pomimo fatalnych warunków pogodowych i szalejącej w Małopolsce wichury osiem kobiet zdecydowało się dziś na wyprawę na Babią Górę. Szybko przekonały się, że przeceniły swoje siły.

Nie tylko wiatr, ale i spora już warstwa śniegu, mająca od 20 do 30 cm grubości, sprawiły kobietom masę kłopotów. Nie tylko zaczęły się coraz wolniej przemieszczać, ale przede wszystkim w śnieżnej zamieci (w górach pada deszcz ze śniegiem) zgubiły się. Nie pozostało im nic innego jak wezwać na pomoc ratowników Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Gdy ci odnaleźli turystyki okazało się, że siedem z nich jest w miarę niezłej formie. W asyście ratowników sprowadzono je do schroniska na Markowych Szczawinach. W lesie wieje już mniej, a przy tym w położonych niżej partiach Babiogórskiego Parku Narodowego jest mniej śniegu. Więc kobiety nie powinny mieć już trudności z samodzielnym kontynuowaniem zejścia.

Ósma uczestniczka wyprawy już tak dobrej kondycji nie miała. Musiała zostać przez ratowników zniesiona na noszach, a potem przewieziona quadem w rejon gdzie mogła zostać przekazana załodze pogotowia ratunkowego.  

 

google_news