Poruszenie w Zembrzycach wywołały informacje o planach budowy elektrowni wodnej na Skawie. Sprawę nagłośnił były wójt gminy Łukasz Palarski, który głośno mówi, że jest przeciw. Do tematu odniósł się inwestor.
W połowie marca Łukasz Palarski (wójt w latach 2014-2024) zamieścił na swoim profilu społecznościowym wpis, który, jak się później okazało, rozpętał burzę w Zembrzycach. Już sam tytuł mówił wszystko: „STOP dla elektrowni wodnej na Skawie w Zembrzycach”.
– „Od pewnego czasu w Urzędzie Gminy toczy się postępowanie w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla budowy elektrowni wodnej. Co planuje inwestor na działce w Zembrzycach? Budowę elektrowni wodnej o mocy 300 kW, betonowy kanał otwarty i ujęcie wody ze Skawy do 15 m3/s oraz budynek elektrowni i podziemny kanał odpływowy. Mimo, że postępowanie wszczęto w kwietniu 2025 roku, to nie odnalazłem wzmianki o konsultacjach czy choćby dyskusji podczas sesji Rady Gminy. A zatem wyrażę swoje zdanie: Nie dla fabryki prądu na Skawie w Zembrzycach! Skoro stawiamy na naturę jako formę promocji gminy, to zostawmy ten ostatni zakątek dzikiego biegu Skawy w spokoju. Już wystarczająco dużo betonu wylano wzdłuż Skawy i Paleczki, wystarczy! To zagrożenie dla przyrody, bo Skawa to dom dla wielu ryb i ptaków. To zmiana, której nie da się cofnąć! Pozytywna decyzja wójt będzie zielonym światłem, którego nie da się już łatwo zgasić! Apeluję do wójt, aby przy podejmowaniu tej decyzji kierowała się przede wszystkim dobrem Zembrzyc i ich mieszkańców, a nie interesem inwestora” – napisał Łukasz Palarski.
INWESTOR WYJAŚNIA
Wpis wywołał ożywioną dyskusję. Wielu mieszkańców było oburzonych, że włodarze i radni nie poruszyli wcześniej tego tematu. A sprawa jest znana gminnym urzędnikom już od roku. 2 kwietnia 2025 r. spółka Invecta z Krakowa złożyła wniosek do Urzędu Gminy o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla zadania „Budowa elektrowni wodnej o mocy 300 kW, składającej się z infrastruktury technicznej w postaci: kanału otwartego, ujęcia wód powierzchniowych z rzeki Skawy o wydajności do 15 m3/s, budynku elektrowni wodnej i kanału podziemnego pełniącego funkcję odpływu zwrotnego wody do rzeki Skawy”.
Spółka uzupełniła wniosek 28 kwietnia, a dwa dni później wójt Joanna Stypuła poinformowała o wszczęciu postępowania na wydanie decyzji środowiskowej zapowiadając, że sprawa zostanie załatwiona do 15 lipca 2025 r. Już wcześniej, bo 28 maja, wójt zakomunikowała, że zamierza wydać decyzję odmawiającą zgody na realizację inwestycji, bo miejsce jest niezgodne z zapisami w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Decyzję odmowną wydano 25 czerwca 2025 r. Inwestor odwołał się (21 lipca 2025 r.) do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie, które (16 września 2025 r.) uchyliło decyzję wójt. 5 stycznia bieżącego roku wójt poinformowała, że ponownie wszczęto postępowanie o wydanie decyzji środowiskowej. Wójt poprosiła przedstawiciela spółki o uzupełnienie dokumentacji i złożenie wyjaśnień. Firma stwierdziła, że potrzebuje więcej czasu i wójt ogłosiła, że zakończenie sprawy planowane jest do 30 czerwca 2026 r. (zastrzegając, że termin może ulec zmianie).
Po wpisie byłego wójta i kontrowersjach, pełnomocnik spółki skierował pismo, które odczytano na sesji Rady Gminy Zembrzyce.
– „Z przykrością zauważamy, że pojawiają się nierzetelne informacje dotyczące planowanej budowy małej elektrowni wodnej w Zembrzycach, które mogą wprowadzać mieszkańców w błąd oraz wywoływać niepotrzebny niepokój. Na obecnym etapie nie jest jeszcze procedowane żadne konkretne rozwiązanie. Obecnie kończymy prace przygotowawcze nad projektem ostatecznej wersji inwestycji, który planujemy złożyć do gminy Zembrzyce pod koniec kwietnia. Planowana inwestycja ma znajdować się na granicy Zembrzyc i Suchej Beskidzkiej, nieco powyżej parkingu przy drodze krajowej nr 28, naprzeciwko stacji BP. Zdjęcie zamieszczone we wpisie Łukasza Palarskiego przedstawiające popularny wśród mieszkańców, naturalny odcinek rzeki bezpośrednio powyżej mostu, to nie jest teren planowanej inwestycji. W rzeczywistości elektrownia ma powstać wyżej, na odcinku rzeki już uregulowanym i bardzo silnie przekształconym, w wyniku przebiegu pod dnem Skawy gazociągu wysokiego ciśnienia. Na terenie tym w dno rzeki wbite są stalowe ścianki, tworzące stopień wodny zabezpieczający gazociąg. Wstępnie zakłada się obudowanie tych wystających stalowych ścianek naturalnymi głazami, tak aby utworzyć estetyczne bystrze przypominające łagodny wodospad. Jednocześnie planowane jest umieszczenie w dnie oraz brzegu rzeki podziemnych, niewidocznych turbin wodnych” – stwierdził pełnomocnik inwestora.
Wskazał też, że planowana jest ponadto funkcja rekreacyjna i społeczna tego miejsca poprzez: „odtworzenie zejść do rzeki i strefy rekreacyjnej nad Skawą, strefa taka istniała tu w przeszłości, dawny zajazd, ale została zniszczona przez powódź kilkanaście lat temu. Ponadto planowane jest zabezpieczenie przed powodzią prawego brzegu Skawy, obecnie wyraźnie zagrożonego „przeskokiem” koryta podczas powodzi, co zagraża kilkudziesięciu działkom oraz likwidacja dzikich wysypisk śmieci z tego obszaru, szczególnie z okolic parkingu przy drodze krajowej oraz usuwanie z tego terenu gatunków inwazyjnych. Uważamy, że inwestycja poprawi warunki do rekreacji i turystyki w tym miejscu, co jest spójne ze strategią rozwoju gminy Zembrzyce, również w kontekście planowanej trasy VeloSkawa” – przekonuje inwestor.
WÓJT SIĘ ODCINA
Co na to władze gminy? – Wójt, jako organ administracji publicznej prowadząc postępowanie w sprawie wydania decyzji środowiskowej, działa na podstawie i w granicach obowiązujących przepisów prawa i nie ma możliwości podejmowania decyzji uznaniowo. Planowana inwestycja jest też szczegółowo oceniana przez wyspecjalizowane organy, w tym Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie, dyrektora Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, gdzie sprawdzana jest zgodność inwestycji z przepisami prawa oraz jej wpływ na środowisko i zdrowie publiczne. Wójt uwzględnia opinie tych instytucji przy podejmowaniu decyzji. Decyzja środowiskowa ma charakter decyzji związanej. Jeśli inwestycja spełnia wszystkie wymagania prawa i nie wykazano jej sprzeczności z obowiązującymi przepisami, to organ ma obowiązek wydać decyzję zgodną z wnioskiem inwestora – wskazuje wójt.




