Na cztery dni armie kilku państw opanowały Porąbkę. Pełno było bitewnego zgiełku, wojsk, strzelaniny, huku i dymu oraz publiczności, która z zaciekawieniem przyglądała się rekonstrukcjom bitew z czasów drugiej wojny światowej.
To wszystko odbywało się w ramach Historii Frontowych, które już po raz dziewiąty zagościły w Porąbce.
– To wydarzenie gromadzi u nas istne tłumy i już na dobre zadomowiło się w kalendarzu imprez. Widzimy, że z roku na rok Historie Frontowe cieszą się coraz większą popularnością wśród widzów, którzy dzięki temu mają swoistą lekcje historii na żywo. Mogą poczuć atmosferę tych czasów i lepiej zrozumieć to co czuli ludzie w tym momencie. W tym roku Historie Frontowe odbyły się pod hasłem „Nim nastała wolność” i mogliśmy zobaczyć aż dziewięć inscenizacji bitew z drugiej wojny światowej, głównie z 1944 roku. Mogliśmy zobaczyć samoloty na niebie, czołgi, zabytkowe wozy bojowe oraz blisko 600 rekonstruktorów – mówi wójt gminy Porąbka Paweł Zemanek.
W tym roku widzowie mogli zobaczyć m.in. inscenizacje „Nad Normandią – Brytyjczycy do boju!”, „Dukla 1944 – Walki na linii Árpáda”, „Utrzymać przyczółek! – Czerniaków 1944”, „Operację Tractable 1944 – Czarne Diabły w walkach o Falaise” czy „Dziedzice 1939 – Zapomniane zwycięstwo”. Były również wyjątkowa i widowiskowa defilada grup rekonstrukcyjnych w centrum Porąbki, pokazy mody czy walki bokserskie w stylu retro, spotkania z pasjonatami historii i filmy „Zapomniane dziewczęta” oraz „Kurierka. Kobieta, która mogła powstrzymać Holocaust”. Oczywiście przez cztery dni nie mogło zabraknąć m.in. i pokazów sprzętu i pojazdów wojskowych. A za rok planowane są jubileuszowe dziesiąte Historie Frontowe. Organizatorzy zapowiadają, że będzie to wyjątkowe wydarzenie!






































