Wydarzenia Bielsko-Biała Cieszyn Czechowice-Dziedzice Żywiec

Czesi odchodzą od węgla. Wysokie odprawy dla górników

Fot. Krzysztof Marciniuk

Sukcesywnie realizowany jest przyjęty w ubiegłym roku harmonogram likwidacji wydobycia węgla w Czechach. Od tej rządowej decyzji nie ma już odwołania. Czeski rząd jest konsekwentny i podejmuje kolejne kroki. W styczniu tego roku rozpoczęły się zwolnienia w spółce OKD, która w Czechach była monopolistą w wydobyciu węgla. Następnym krokiem jest zamykanie kopalń. Zasadniczy powód, to względy ekonomiczne, czyli nieopłacalność fedrunku.

Pod koniec lutego swój żywot zakończyły dwie kopalnie działające w rejonie Karwiny. Darków i ČSA należały do spółki OKD kontrolowanej obecnie przez państwo. Pierwsza z nich została otwarta w 1982 roku. Od tego czasu wydobyto 53 931 900 ton węgla energetycznego i koksowego. Kopalnia ČSA była starsza. Fedrowano w niej od 1951 roku, a urobek wyniósł 144 418 264 ton węgla.
Od marca 2021 roku Darków i ČSA należą do przedsiębiorstwa państwowego DIAMO. Zostało ono powołane, by przeprowadzić proces likwidacji kopalń. Firma przejęła z OKD 1770 pracowników. Z tej grupy, 493 będzie jeszcze pracować w tej państwowej spółce, m.in. przy… likwidowaniu swoich dawnych miejsc pracy. 1277 osób czeka rozwiązanie umów o pracę zgodnie z układem zbiorowym. W zamian przygotowano dla nich odprawy w wysokości 11 miesięcznych pensji. Pieniądze będą wypłacane przez okres od trzech miesięcy do pięciu lat. Jako pierwsi otrzymają je osoby zbliżające się do wieku emerytalnego. Górnicy zainteresowani przekwalifikowaniem się i zdobycie nowego zawodu, mogą liczyć na wsparcie ze strony karwińskiego Urzędu Pracy.

Na terenie Republiki Czeskiej funkcjonuje jeszcze tylko kopalnia ČSM w Stonawie, gdzie w grudniu 2018 roku, doszło do tragicznego w skutkach wybuchu metanu. Zatrudnionych jest tam około 2800 pracowników i 800 podwykonawców. Wśród nich są Polacy, głównie z powiatów cieszyńskiego i jastrzębskiego. Kopalnia ma działać jeszcze w tym i przyszłym roku.

Likwidacja wydobycia węgla oznacza spore problemy dla firm współpracujących z kopalniami regionie karwińsko-ostrawskim. Szacunki mówią, iż pracę może stracić około 5000 osób.

KB_starsza
Subskrybuj
Powiadom o
guest
8 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
zenek
zenek
2 miesięcy temu

Górnicy z czeskich kopalń otrzymają 11 miesięcznych pensji i na tym koniec, a zamykanie kopalń będzie trwało trzy lata. I to wszystko z powodów ekonomicznych. Nasi kopacze maja zagwarantowane zatrudnienie na następne 10 lat, prezydent bredził coś o naszej potędze węglowej na kolejne dziesięciolecia a przy takich odprawach, to autobusy z górnikami wyposażonymi w opony do palenia w Warszawie już by się zbierały na parkingach.Ekonomia i ekonomia socjalistyczna w pełnej krasie.

M
M
2 miesięcy temu
Reply to  zenek

Tych górników jest 5000 więc rynek pracy powinien ich przyjąć. W Polsce jest około 100 000 górników to jest większy i bardziej złożony problem.

Hanys
Hanys
2 miesięcy temu
Reply to  zenek

Mamy gwarancje pracy na następne 28 lat jeżeli chcemy być dokładni zawistniku 😀

Karol
Karol
2 miesięcy temu

a Niemcy przeciwnie, na wydobycie węgla w Orzeszu dostali koncesję do 2080 roku, Unia jak zwykle tolerancyjna i równa 😀

Hermenegilda
Hermenegilda
2 miesięcy temu
Reply to  Karol

Czesi nie mogą być mądrzejsi od Niemców?

Hermenegilda
Hermenegilda
2 miesięcy temu

A jak się ma Silesia, z której właściciele czescy się zrzekli? Związki zawodowe mają się dobrze?

Hajer przodowy
Hajer przodowy
2 miesięcy temu
Reply to  Hermenegilda

Silesia to udzielne księstwo zawodowych związkowców którzy ani razu na dół nie zjechali

Hermenegilda
Hermenegilda
2 miesięcy temu
Reply to  Hajer przodowy

Ano po czesku, tam niebezpiecznie, brak okien, biurka…