Wydarzenia Cieszyn

Czujniki ostrzegą przed wielką wodą. Skoczów uruchomi pilotażowy system

Fot. Witold Kożdoń

Urząd Miejski w Skoczowie zamierza wdrożyć nowatorski system monitoringu przeciwpowodziowego. Pilotaż potrwa dwa lata. Do końca 2028 r. gmina przeznaczy na ten cel prawie 50 tys. zł.

Władze Skoczowa wyciągają wnioski z powodzi, która dotknęła Skoczów we wrześniu 2024 r. Jednym z najpoważniejszych problemów podczas tamtych wydarzeń był brak bieżących informacji o skali i dynamice zagrożenia. Teraz sytuacja ma się radykalnie zmienić. Samorządowcy liczą, że nowy system pozwoli wcześniej ostrzegać służby oraz mieszkańców o niebezpieczeństwie i da więcej czasu na podjęcie działań zabezpieczających.

– To system naprawdę nowatorski. Obecnie testowany jest zaledwie w kilku gminach w Polsce. Na pewno będziemy pierwszą gminą w powiecie cieszyńskim, która zacznie go używać, a być może również pierwszą w województwie śląskim – mówił podczas majowej sesji Rady Miejskiej burmistrz Skoczowa Rajmund Dedio.

System ma być prosty w obsłudze, a jednocześnie skuteczny. Jego dodatkową zaletą jest brak konieczności ingerencji w koryta cieków wodnych. Wstępnie planowany jest montaż sześciu niewielkich czujników: trzech na Bładnicy, dwóch na Pogórzance oraz jednego na Bajerce. Urządzenia będą zasilane bateryjnie, a dane pomiarowe będą przesyłane drogą radiową do centralnej bazy. System może zostać również rozszerzony o stację pogodową monitorującą m.in. wielkość opadów deszczu czy śniegu.

– Do tej pory ogromnym problemem był brak dostępu do internetu i zasilania elektrycznego w miejscach, gdzie chcieliśmy prowadzić pomiary. To była bariera trudna do pokonania. Tymczasem ten system jest zasilany z baterii, dzięki czemu będziemy mieli rzeczywisty pomiar, który może ostrzec wielu mieszkańców – podkreślał burmistrz.

Każdy czujnik będzie pracował w trzystopniowym systemie alarmowym. Po przekroczeniu określonych progów odpowiednie osoby ze sztabu kryzysowego będą automatycznie informowane o zagrożeniu. Dane będą przesyłane regularnie co 15 minut.

– Dzięki temu miejskie służby będą mogły skoncentrować się na innych działaniach, zamiast jeździć od punktu do punktu i sprawdzać, czy poziom wody podniósł się o kilka centymetrów. Wszystkie informacje będą dostępne na bieżąco – zaznaczył Rajmund Dedio.

Centralna baza odbierająca dane zostanie prawdopodobnie zlokalizowana w budynku przy ul. Mickiewicza, a dostęp do systemu otrzymają strażnicy miejscy. Ale przewidziano również aplikację dla mieszkańców. Po zalogowaniu każdy będzie więc mógł sprawdzić aktualne odczyty z czujników zamontowanych na lokalnych ciekach wodnych.
Koszt pilotażu do 2028 r. wyniesie nieco ponad 48 tys. zł. Gmina kupi czujniki na własność, natomiast dodatkowym wydatkiem będzie abonament za obsługę systemu. – Roczne utrzymanie systemu będzie kosztowało około 12 tys. zł netto. Jeśli przez dwa lata potwierdzi swą skuteczność, będziemy mogli go dalej rozwijać. W ramach abonamentu można bowiem obsługiwać nawet 30 czujników, więc w przyszłości bez problemu będziemy mogli rozszerzyć sieć pomiarową o kolejne lokalizacje. Z systemu chce korzystać również Miejski Zarząd Dróg, między innymi by monitorować warunki pogodowe i opady – wyjaśniał burmistrz.

Jak jednak podkreślał, jednym z największych atutów przedsięwzięcia będzie powszechny dostęp do danych. – Istotne jest bowiem to, że każdy mieszkaniec po zalogowaniu będzie miał dostęp do aktualnych odczytów – dodał Rajmund Dedio.

google_news
Kronika Beskidzka prasa